Izraelska policja przed meczetem Al-Aksa - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PAP
REKLAMA

Liczba rannych Palestyńczyków w piątek 15 kwietnia została już ustalona na 150 osób. Do zajść doszło po tym, jak izraelska policja interweniowała na terenie kompleksu meczetu Al-Aksa w Jerozolimie. To pierwsze starcia w tym miejscu od początku Ramadanu.

Społeczność muzułmańska, która zarządza meczetem, przekazała, że policja wtargnęła do świątyni przed świtem w czasie gdy tysiące wiernych zebrało się na poranną modlitwę.

Jeden z muzułmańskich strażników miał zostać zraniony w oko gumowym pociskiem.

REKLAMA

Izraelskie ministerstwo spraw zagranicznych ze swej strony przekazało, że widziano dziesiątki zamaskowanych mężczyzn, niosących flagi Palestyny i Hamasu, którzy wmaszerowali w piątek rano do meczetu Al-Aksa, zbierając po drodze kamienie.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem
Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Policja miała na celu rozproszenie tłumu i usunięcie kamieni, „aby zapobiec dalszej przemocy” – podało ministerstwo.

Według strony izraelskiej w trakcie starć policjanci nie weszli do wnętrza meczetu. Policja przekazała, że za to tłumy Palestyńczyków zaczęły rzucać kamieniami w kierunku Ściany Płaczu, zmuszając władze do działania.

W Jerozolimie nakładają się na siebie żydowskie obchody Paschy, chrześcijańska Wielkanoc i okres Ramadanu. Meczet Al-Aksa położony jest na jerozolimskim Wzgórzu Świątynnym, świętym miejscu zarówno dla muzułmanów, jak i dla żydów.

Palestyńscy lekarze z Czerwonego Półksiężyca podali, że „153 rannych Palestyńczyków zostało przewiezionych do szpitali w Jerozolimie” po ataku żydowskiej policji na kompleks meczetu al-Aksa. Lżej rannym udzielano pomocy na miejscu.

Izraelska policja miała dokonać około 400 zatrzymań. Według „Guardiana” „większość Palestyńczyków została ranna od gumowych kul, granatów ogłuszających i bicia pałkami przez izraelską policję”. Dyrektor meczetu twierdzi, że policja weszła na jego teren.

Policja izraelska podała, że tłum zaczął rzucać kamieniami w kierunku Ściany Płaczu, która jest żydowskim świętym miejscem, co „zmusiło ich do działania”.

Stany Zjednoczone wyraziły „głębokie zaniepokojenie przemocą w Jerozolimie” i wezwały do unikania prowokacji. Potępienia akcji policyjnej przyszło m.in. z Maroka, który ostatnio mocno zbliżył się do Izraela i znormalizował z nim swoje stosunki dyplomatyczne.

Źródło: PAP/ AP/ AFP

REKLAMA