Talibowie w Afganistanie. Foto: PAP/EPA/BANARAS KHAN
Talibowie w Afganistanie. Foto: PAP/EPA/BANARAS KHAN
REKLAMA

Z podanych w niedzielę 17 kwietnia danych wynika, że w wyniku ostrzału armii pakistańskiej wschodniego terytorium Afganistanowi w sobotę, zginęło około 50 osób. Pakistan żądał wcześniej od Kabulu wprowadzenia „surowych środków” powstrzymujących „bojowników” atakujących jego terytorium.

Odkąd talibowie przejęli władzę w Afganistanie napięcia graniczne między tymi dwoma krajami wzrosły. Pakistan twierdzi, że grupy zbrojne, takie jak Tehreek-e-Taliban Pakistan (TTP), korzystając z baz w Afganistanie, przeprowadzają ataki na jego terytorium.

Stąd sobotni ostrzał celów w Afganistanie. Jednak Ahmad Osmani, dyrektor ds. informacji i kultury prowincji Chost, twierdzi, że atak spowodował zabicie 41 cywilów, głównie kobiet i dzieci. 22 osoby zostały zaś ranne.

REKLAMA

Afgańskie władze informują także o ofiarach w prowincji Kunar, gdzie miało zginąć 6 osób. Tam odnotowano atak pakistańskich śmigłowców, które zbombardowały cztery wioski w pobliżu Durand. Nagrania domów zniszczonych nalotem pokazała prywatna TV Tolo News.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Mieszkańcy potwierdzali przed kamerami, że ofiary były cywilami, którzy nie mieli nic wspólnego z talibami ani z rządem. AFP podawało, że setki cywilów demonstrowało w sobotę w Chost, skandując hasła antypakistańskie.

Armia pakistańska nie potwierdziła przeprowadzenia ataków. W oświadczeniu z 17 kwietnia MSZ potępiło tylko „terrorystów, którzy działają bezkarnie z afgańskiej ziemi”. Islamabad wezwał rząd afgański do „zabezpieczenia pakistańsko-afgańskiego regionu przygranicznego i podjęcia zdecydowanych działań przeciwko osobom zaangażowanym w działalność terrorystyczną w Pakistanie”.

Ostrzał mógł być odpowiedzią na czwartkowy atak talibów, w wyniku którego siedmiu pakistańskich żołnierzy zostało zabitych w dystrykcie Północny Waziristan. Afgańscy talibowie oficjalnie odmawiają schronienia pakistańskim rebeliantom, ale też krytykują ogrodzenie, które Islamabad wznosi, aby zabezpieczyć granicę o długości ponad 2000 km, znaną jako linia Duranda.

Kabul wezwał Islamabad do przestrzegania jego suwerenności. Rzecznik rządu Afganistanu Zabihullah Mudżahid stwierdził, że był to „okrutny czyn”, który „toruje drogę do wrogości między Afganistanem a Pakistanem”.

Rzecznik talibów powiedział w wywiadzie dla BBC: „Jeśli stanęliśmy przeciwko USA, możemy również stanąć przeciwko Pakistanowi.”

Zabihullah Mudżahid po raz kolejny ostrzegł Pakistan, że nie powinien testować cierpliwości Talibów poprzez rozpoczęcie ataków na afgańską ziemię, w przeciwnym razie talibowie zareagują.

Źródło: AFP

REKLAMA