
Firma doradztwa rolniczego UkrAgroConsult prognozuje, że zbiory kukurydzy i pszenicy spadną o połowę, a oleju słonecznikowego o 30-40 proc. – przekazało w piątek biuro analiz UBS.
Rosja odpowiada za około 19 proc. i 18 proc. światowego eksportu pszenicy i jęczmienia. Ukraina odpowiada odpowiednio za 8, 13 i 46 proc. światowego eksportu pszenicy, kukurydzy i oleju słonecznikowego.
„Wpływ wojny na produkcję i eksport na Ukrainie jest poważny” – stwierdził UBS.
UBS podkreśliło, że chociaż nie nałożono oficjalnych sankcji na rosyjskie produkty rolne, to wiele korporacji (m.in. spółki handlowe, sektor finansowy czy firmy spedycyjne) obłożyły Federację Rosyjską własnymi sankcjami, w konsekwencji pogłębiając załamanie łańcucha dostaw.
Analitycy zwrócili uwagę, że jeszcze przed wojną (w czerwcu 2021 r.) z powodu wysokich cen żywności w kraju, Rosja wprowadziła zmienny podatek eksportowy w celu ograniczenia eksportu.
Ponadto, zakłócenia w łańcuchu dostaw nie dotyczą wyłącznie samego zboża, ale też ograniczają dostęp do nawozów.
Wskazano, że problem jest „w większym stopniu” widoczny w Brazylii, Indiach i w innych krajach rozwijających się niż w krajach państwach.
„Ok. 50 proc. brazylijskiego importu nawozów potasowych pochodziło zazwyczaj z Rosji lub Białorusi” – przypomniał UBS. (PAP)