
W poniedziałek gliwicka prokuratura poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie katastrofy w kopalni Zofiówka. Postępowanie prowadzone jest ws. „nieumyślnego sprowadzenia zdarzenia zagrażającemu życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach”. Przyczyny i okoliczności wypadku bada także komisja powołana przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego.
W poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska poinformowała, że wszczęto śledztwo ws. katastrofy w kopalni Zofiówka. W rozmowie z TVN24 podkreśliła, że postępowanie to dotyczy „sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach poprzez dopuszczenie do prowadzenia robót górniczych w rejonie zagrożonym ryzykiem tąpnięcia i wypływem metanu”.
Postępowanie prowadzone będzie pod kątem art. 163 i 220 Kodeksu karnego. Chodzi o nieumyślne sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Przypomnijmy, że w wyniku wstrząsu w kopalni Zofiówka życie straciło co najmniej sześciu górników.
CZYTAJ WIĘCEJ: Rośnie tragiczny bilans ofiar wstrząsu w kopalni Zofiówka
Wypadek w kopalni zbada też powołana przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego specjalna komisja. Będzie ona pracowała pod przewodnictwem dyrektora Departamentu Górnictwa WUG Zbigniewa Rawickiego. W jej składzie zasiadają m.in. specjaliści i naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie, Politechniki Śląskiej, czy Głównego Instytutu Górnictwa.
Komisja ma przede wszystkim określić mechanizm wstrząsu wysokoenergetycznego w Jastrzębskiej Spółce Węglowej S.A. KWK „Borynia-Zofiówka” Ruch „Zofiówka” w Jastrzębiu-Zdroju z 23 kwietnia oraz jego przyczyny. Komisja ma też przeanalizować zagrożenie metanowe w kontekście tąpnięcia, przygotować opinię w zakresie wpływu prowadzonych robót na sejsmiczność w rejonie zaistniałego zdarzenia oraz możliwości dalszego prowadzenia ruchu zakładu górniczego w tym rejonie. Ma też ocenić akcję ratowniczą.
W sobotę ok. godz. 3.40. w chodniku robót przygotowawczych w pokładzie 412 na poziomie 900 metrów kopalni Zofiówka doszło do wstrząsu.
W jego rejonie było 52 pracowników, 42 wyszło o własnych siłach.
Wstrząsowi towarzyszył wypływ metanu, nie doszło jednak do zapalenia ani wybuchu tego gazu. W sobotę wieczorem przedstawiciele JSW poinformowali, że ratownicy dotarli do czterech z 10 poszukiwanych górników.
Grupę czterech z dziesięciu poszukiwanych górników znaleziono w sobotę wieczorem ok. 220 metrów od czoła przodka. W poniedziałek rano ratownicy dotarli do dwóch kolejnych pracowników. W trudnych warunkach ratownicy poszukują jeszcze czterech poszkodowanych.
Źródła: PAP/NCzas/gazeta.pl