Zdjęcie ilustracyjne: Pexels
Zdjęcie ilustracyjne: Pexels
REKLAMA
Pewien mężczyzna ze Szczecina poprosił koleżankę, by przeparkowała jego samochód. Kobieta pomyliła gaz z hamulcem i wjechała w witrynę sklepu rowerowego.

Policjanci ze Szczecina zostali wezwani do kolizji. Gdy przyjechali na miejsce widok, który zastali nie był do końca zgodny z treścią zgłoszenia.

Ich oczom ukazał się bowiem pojazd osobowy zaparkowany w… witrynie sklepowej.

REKLAMA

Jak się okazało, sprawczyni całego zdarzenia chciała wyświadczyć przysługę znajomemu kierowcy, który będąc pod wpływem alkoholu poprosił ją o przeparkowanie swojego pojazdu.

Niestety, nie mając zbyt dużego doświadczenia pomyliła pedał gazu z pedałem hamulca, w wyniku czego straciła panowanie nad pojazdem i w konsekwencji wjechała prosto w sklepową witrynę, niszcząc elementy wystawy.

Na szczęście nikomu nic się nie stało, a kierująca pojazdem po przebadaniu na trzeźwość została ukarana mandatem karnym za spowodowanie kolizji w wysokości 1020 zł, a na jej konto trafiło 6 punktów karnych.

Nietypowe zdarzenie w mediach społecznościowych skomentowali właściciele zdemolowanego sklepu.

„Wiemy, że jazda rowerem to zaj***sta sprawa, ale żeby aż tak wymuszać szybszy serwis?! Not Najs!” – skomentowali sprawę właściciele lokalu, zamieszczając zdjęcie zatytułowane „Klienci walą drzwiami i oknami”.

REKLAMA