Dobromir Sośnierz nie pozostawił suchej nitki na Adamie Glapińskim. Foto: PAP/YT
Dobromir Sośnierz nie pozostawił suchej nitki na Adamie Glapińskim. Foto: PAP/YT
REKLAMA

Adam Glapiński pozostanie prezesem NBP. Ale zanim został znów przyklepany na to stanowisko, w Sejmie mówiono o nim bardzo wiele i to niekoniecznie dobrze. Dosadnymi słowami opisał starego-nowego szefa Narodowego Banku Polskiego Dobromir Sośnierz, od niedawna reprezentant Wolnościowców – nowego ugrupowania, które zasila Konfederację.

Na początku swojego wystąpienia Sośnierz odniósł się do wcześniejszej przemowy Piotra Ćwika, który zachwalał Glapińskiego.

Gdy słuchałem wystąpienia pana Ćwika przypomniała mi się scena z filmu „Naga Broń”. Leslie Nielsen stoi na tle wybuchającej fabryki. Tam wszystko leci w powietrze, a on mówi: nie ma na co patrzeć, proszę się rozejść. Na tle wybuchającej inflacji pan Ćwik stoi i mówi: no nie, przecież wszystko jest w porządku, kraj się rozwija, o co wam chodzi? – grzmiał Sośnierz. I kontynuował:

REKLAMA

– Matko Boska, naprawdę nie mogę uwierzyć, że wy serio proponujecie nam gościa, z którego cała Polska się śmieje, który jest symbolem niekompetencji. Przecież on nawet jak wychodzi i opowiada o tym, co ma tam zamiar zrobić – ujawnia te wszystkie swoje nieudolne pomysły – to nawet mówi o tym w sposób kompromitujący. „Oj tam, Bóg jeden wie”, „jak Bóg dopuści, to i z kija wypuści”. To są takie mądrości. Naprawdę, poszukajcie, może w drodze losowania znajdziecie kogoś lepszego w swoich szeregach? Jedyną jego kompetencją jest to, że bezmyślnie przyklepywał całą waszą politykę finansową, polegającą na nieograniczonej ekspansji pieniądza, na nieograniczonym udzielaniu rządowi darmowego, wydrukowanego pieniądza – „strzelał ” w kierunku posłów PiS Sośnierz.

– Ale ludzi bezgranicznie wiernych prezesowi to przecież macie więcej. Nie musicie powtarzać tego człowieka, który się już totalnie skompromitował. Przecież, biorąc pod uwagę za czym wam pan prezes każe głosować czasami, to już chyba wszyscy jesteście sprawdzeni pozytywnie pod względem wierności. Naprawdę, nie musicie powtarzać tego błędu. Jak posadzimy tam małpę za stołem prezesa NBP to jest 50 procent szans, że ona podejmie dobre decyzje, a tutaj jest 0 procent szans dodał, ku radości sejmowej sali, poseł Konfederacji.

A potem zaprezentował wykres, ilustrujący wzrost inflacji za czasów PiSowskiego panowania.

– Tak to wygląda – wyjaśnił Sośnierz. A to jeszcze nie koniec, dopiero się rozkręcamy. Także, na miłość Boską, nie, nie, i jeszcze raz nie!

Ale minimalna większość Sejmu chciała inaczej. I powiedziała Adamowi Glapińskiemu „tak”.

Parafrazując Dobromira Sośnierza: Glapińskiemu, czyli „małpie z brzytwą”.

Bez niespodzianki, ale jednym głosem. Glapiński prezesem NBP na kolejną kadencję

REKLAMA