Selfie ze słoniem to nie najlepszy pomysł. Przekonali się o tym turyści w Indiach. Foto: Pixabay.com
Najgroźniejsze na świecie słonie żyja w Zimbabwe. Foto: Pixabay.com
W Zimbabwe tylko w tym roku 60 osób zostało zabitych przez słonie. W kraju tym żyje około 100 000 tych zwierząt. Zimbabwe ma drugą co do wielkości populacją słoni na świecie, zaraz po Botswanie.

Liczbę sześćdziesięciu osób zabitych w 2022 roku przez słonie podał rzecznik rządu Zimbabwe. Słoń okazuje się zwierzęciem bardzo niebezpiecznym. W kraju tym żyje około jednej czwartej wszystkich słoni w Afryce.

W przeciwieństwie do innych krajów, w których kłusownicy zabijają te ssaki w celu zdobycia i handlu kością słoniową, populacja słoni w Zimbabwe rośnie w tempie 5% rocznie. Na niektórych obszarach słonie przemieszczają się w dużych stadach.

Potrafią nie tylko pustoszyć pola uprawne, ale i wchodzić na tereny wiosek. Mieszkańcy toczą z nimi walki, w których wiele słoni zostaje rannych – napisał rzecznik rządu Nick Mangwana na Twitterze, nie do końca wyjaśniając, czyim losem bardziej się przejmuje.

Michalkiewicz. The Movie

Dodał, że ranne słonie stają się agresywne i poinformował, że tylko w tym roku słonie zabiły 60 mieszkańców Zimbabwe, a 50 innych zostało rannych. Nick Mangwana poinformował także, że w całym 2021 roku słonie zabiły 72 osoby. Słonie zaczęły coraz częściej wędrować poza rezerwatami przyrody.

W przeszłości władze Zimbabwe informowały o co najmniej 311 atakach dzikich zwierząt na ludzi w 2019 r. (36 zabitych). W 2018 takich ataków było 195 i zginęło wówczas 20 osób. Najbardziej zabójcze są od lat właśnie słonie.

Na liście „morderców” daleko za nimi są bawoły, hipopotamy, lwy, także hieny i krokodyle. W Zimbabwe narasta konflikt między ludźmi a dziką przyrodą. Tinashe Farawo z Zimbabwe Parks and Wildlife Management Authority mówi, że „jeśli nie zmniejszy się populacji słoni, prawdopodobnie dojdzie do większej katastrofy”.

Do rezerwatów wysłano nawet strażników, którzy mają wyeliminować najbardziej niebezpieczne słonie. Eksperci twierdzą, że Zimbabwe ma potencjał dla populacji najwyżej 45 000 słoni, które potrzebują jednak i tak dużych pastwisk.

W maju 2021 r. rząd Zimbabwe chciał zezwolić na ubój 500 słoni w sezonie polowań, ale przeszkodził covid. Cena „licencji na zabijanie” waha się od 10 000 do 70 000 dolarów, w zależności od wielkości zwierzęcia. Dla władz to kwestia regulacji populacji, ale także poważny zastrzyk finansowy i przyciąganie turystów.

Źródło: France Info