Janusz Korwin-Mikke, Grzegorz Braun oraz Dobromir Sośnierz. / foto: screen YouTube (kolaż)
Janusz Korwin-Mikke, Grzegorz Braun oraz Dobromir Sośnierz. / foto: screen YouTube (kolaż)
Sejm przyjął w czwartek ustawę o ratyfikacji Konwencji ramowej Rady Europy o wartości dziedzictwa kulturowego dla społeczeństwa. Mocne wystąpienia w tej sprawie mieli posłowie Konfederacji – Dobromir Sośnierz, Grzegorz Braun oraz Janusz Korwin-Mikke.

Za ustawą głosowało 440 posłów, przeciw było 4, od głosu wstrzymało się 9 posłów.

Posłowie Konfederacji byli podzieleni w tym głosowaniu. 3 zagłosowało przeciw (byli to Konrad Berkowicz, Janusz Korwin-Mikke oraz Dobromir Sośnierz), a pozostała 8 wstrzymała się od głosu. Do sprawy odnieśli się, z mównicy sejmowej, posłowie Sośnierz i Braun.

Sośnierz: Jeden wielki bełkot

Na wstępie należy zadać sobie jedno wściekle ważne pytanie. Po co podpisujemy kolejną konwencję? Co nam z tego przyjdzie? Czego nam w Polsce przybędzie? Po co składamy jakieś międzynarodowe deklaracje? Po co bierzemy na siebie jakieś zobowiązania, choćby i tak mgliste jak tutaj? Co Was te długopisy tak wiecznie świerzbią, żeby coś ciągle podpisywać? – zaczął Sośnierz.

Michalkiewicz. The Movie

Polityk Konfederacji dodawał, że „podpisywać łatwo. Potem jak wychodzą jakieś babole nie ma komu wypowiedzieć, nie macie odwagi cywilnej tak jak ze słynną pseudokonwencją Stambulską, wobec której okazaliście się tak samo bezzębni jak poprzednicy”.

Cała ta konwencja to jest zlepek nic nie wnoszących komunałów, przefiltrowanych przez wszystkie standardowe filtry poprawności politycznej – wskazywał Dobromir Sośnierz.

Następnie zacytował kilka fragmentów z konwencji. Po ich omówieniu krótko podsumował stwierdzając, iż „to jest wszystko naprawdę jeden wielki bełkot i nie rozumiem jaki ważny interes Rzeczpospolita załatwia sobie tą konwencją i dopóki tego nie zrozumiem, dopóki mi to nie zostanie wytłumaczone, co tu uzyskujemy, będziemy przeciwko″.

Braun: Marksizm, leninizm, łysenkizm w pigule

Kolejny akt prawny, który wprowadza do polskiej przestrzeni kulturowej również niestety, nie tylko do konwencji prawno-ustrojowej, mowę trawę. Marksizm, leninizm, łysenkizm w pigule, która jest tak niestrawna jak to tutaj zaprezentował pięknie interpretując mój czcigodny kolega Dobromir Sośnierz – mówił z kolei Grzegorz Braun.

Korwin-Mikke: Jak to jest

Chciałem się spytać jak to jest, że my ratyfikujemy tę konwencję, gdy na przykład dobra kultury są w tej chwili nie udostępniane ludziom, tylko przeciwnie. Na przykład w piwnicach Muzeum Narodowego leży dziesiątki tysięcy obrazów, które mogłyby wisieć po domach i być oglądane przez ludzi, a tak się kiszą w piwnicach i ludzie nie mogą ich oglądać – powiedział Korwin-Mikke.

Źródło: PAP/NCzas