Rura oraz Władimir Putin. Zdjecie ilustracyjne. / foto: Pixabay/PAP (kolaż)
Gazowa rura oraz Władimir Putin. Zdjecie ilustracyjne. / foto: Pixabay/PAP (kolaż)
REKLAMA

73 proc. respondentów uważa, że należy nakładać sankcje na surowce energetyczne – ropę, gaz i węgiel – z Rosji – wynika z sondażu przeprowadzonego przez SW Research dla portalu rp.pl.

Według opublikowanego przez rp.pl sondażu, 73 proc. badanych odpowiedziało „tak” na pytanie czy ich zdaniem należy nakładać sankcje na surowce energetyczne (ropę, gaz, węgiel) z Rosji. Odpowiedzi „nie” udzieliło 11,7 proc. respondentów. Zdania nie miało 15,3 proc. ankietowanych.

„Objęcie sankcjami rosyjskich surowców nieco częściej popierają mężczyźni (75 proc. ) niż kobiety (71 proc.). Nałożenie ograniczeń popiera 4 na 5 respondentów z miast liczących od 200 tys. do 499 tys. osób i nieco niższy odsetek badanych (77 proc.) o dochodach mieszczących się w granicach 2001 – 3000 zł netto. Rzadziej niż pozostali pomysł popierają badani będący w wieku od 25 do 34 lat (64 proc.)” – skomentowała wyniki badania senior project manager w SW Research Małgorzata Bodzon.

REKLAMA

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 10-11 maja w grupie 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania.

Portal rp.pl przypomina, że o wprowadzenie całkowitego embargo na surowce energetyczne z Rosji apeluje Ukraina, która podkreśla, że z pieniędzy z handlu surowcami energetycznymi Rosja finansuje prowadzoną od 24 lutego wojnę. Stanowisko Ukrainy popiera m.in. Polska. Zaznaczono, że embargo na sprowadzanie surowców energetycznych z Rosji doprowadzi prawdopodobnie do wzrostu cen energii i paliwa.

UE debatuje obecnie nad szóstym pakietem sankcji wobec Rosji, który obejmuje m.in. wprowadzenie embargo na ropę z Rosji. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestują Węgry, silnie uzależnione od rosyjskiej ropy, ale podobny problem mają np. Czechy i Słowacja.

UE proponowała, aby w przypadku tych krajów embargo na sprowadzanie ropy z Rosji zostało wprowadzone później niż w pozostałych państwach Unii Europejskiej.

NCzas/rp.pl

REKLAMA