Janusz Korwin-Mikke/Fot. screen YouTube
Janusz Korwin-Mikke/Fot. screen YouTube
REKLAMA
Janusz Korwin-Mikke, prezes partii KORWiN i lider Konfederacji, przypomina wywiad jakiego udzielił w Trójce 7 lat temu. Polityk mówił wówczas o nadchodzącej wojnie. Pojawia się także temat Ukrainy.

„A może byście Państwo raz jeszcze posłuchali, co mówiłem siedem lat temu?” – napisał w swoich mediach społecznościowych Janusz Korwin-Mikke.

– Jest [w USA] grupa ludzi, która rozumuje bardzo roztropnie i logicznie. Mianowicie: USA są hegemonem świata, wydały ogromne pieniądze na najsilniejszą armię na świecie, ale ponieważ są zadłużone, to już nie bardzo mogą ją rozbudować, a Chiny mają nadwyżki, kupują od Rosji i od innych krajów, Chiny popierają Rosję i za 7 lat Chiny i Rosja będą potężniejsze niż Stany Zjednoczone. Więc trzeba teraz zrobić wojnę, żeby zniszczyć przeciwnika – przewidywał 7 lat temu najstarszy poseł Konfederacji.

REKLAMA

Korwin-Mikke przestrzegał także, że „armię [polską] przede wszystkim musimy rozbudować, bo mamy zdecydowanie za małą armię”.

Pytany o to, czy „grozi nam agresja ze strony Putina”, Janusz Korwin-Mikke odpowiada, że „to nie nam grozi, tylko grozi ewentualnie Ukrainie”.

Prezes zaznaczył wówczas, że „to nie jest nasza sprawa”, ale powinniśmy się zbroić „na wszelki wypadek”. – Chcesz pokoju, gotuj się do wojny – przypomniał znaną maksymę Janusz Korwin-Mikke.

Polityk mówił wówczas, że jest przeciwny wojnie, bo nie widzi „co Polska mogłaby na tym zyskać”. Korwin-Mikke twierdził również, że jak sytuacja Ukraińców się poprawi, to zgłoszą „pretensje terytorialne do Polski”.

Według polityka Polsce bardzie opłaca się mieć słabą Ukrainę za sąsiada. Chce mieć Ukrainę, która by była słaba. Słaba Ukraina, bo ona ma do nas pretensje terytorialne. Idealna była Ukraina Janukowycza. Słabe, skorumpowane państwo – idealny bufor pomiędzy Polską a Rosją – stwierdził 7 lat temu polityk.

Cały wywiad:

REKLAMA