Zakłady Azowstal w Mariupolu.
Zakłady Azowstal w Mariupolu. (Fot. PAP/EPA)
REKLAMA
Strona rosyjska twierdzi, że w Mariupolu i tamtejszych zakładach Azowstal doszło do zawieszenia broni i ewakuacji rannych żołnierzy. Strona ukraińska na razie nie potwierdza, ale przekazuje informacje o innej działalności Rosjan.

Agencja Reutera, powołując się na rosyjskie ministerstwo obrony narodowej, podała, że ogłoszono zawieszenie broni i rozpoczęto ewakuację rannych żołnierzy z zakładów Azowstal.

Według rosyjskiej narracji, ranni żołnierze i pozostający tam cywile mają zostać przewiezieni do Nowoazowska, miasta położonego w obwodzie donieckim i pozostającym pod kontrolą Rosji.

REKLAMA

Strona ukraińska na razie nie potwierdza tych doniesień, ani im nie zaprzecza.

Próba wznowienia pracy portu w Mariupolu

Podaje natomiast, że rosyjscy okupanci próbują wznowić pracę portu w Mariupolu, aby zapewnić podstawową logistykę rosyjskim żołnierzom.

Według Petra Andriuszczenki, doradcy mera Mariupola, siły rosyjskie nie mają innych możliwości wywiezienia skradzionego metalu ani zapewnienia logistyki swoim żołnierzom.

„Już prawie zakończono rozminowywanie” – zaznaczył. Dodał, że w niedzielę podniesiono z dna przy starym wejściu do portu zatopiony kuter ukraińskiej straży granicznej.

„Ale na razie zatopiona (pogłębiarka) Meotyda z naszą banderą dumnie broni nowego wejścia, które jest kluczowe dla wznowienia przewozów morskich” – napisał Andriuszczenko.

Rosjanie mają „ofertę” dla mieszkańców Mariupola

Andriuszczenko twierdzi także, że Rosjanie proponują ocalałym mieszkańcom Mariupola odszkodowanie, ale w zamian ci mają zeznać, że zniszczeń w mieście dokonały siły ukraińskie.

„Rosja przygotowuje w Mariupolu największy zbiór +świadectw+ o tym, że miasto zostało zniszczone przez ukraińskie wojska. Te zaświadczenia mają być sporządzane osobiście, w formie pisemnej” – pisze Andriuszczenko w Telegramie.

Dlatego, jak utrzymuje doradca mera, w mieście ogłoszono rozpoczęcie rejestracji w celu otrzymania odszkodowań. Za utracone mieszkanie Rosjanie mają obiecywać 500 tys. rubli (ok. 6 tys. dolarów), a za śmierć bliskiej osoby – 3 mln rubli (ok. 33 tys. dol.).

Warunkiem przy składaniu takiego wniosku jest własnoręczne poświadczenie, że „majątek został zniszczony przez ukraińskie wojsko”, a bliskich „zabiła armia ukraińska” – pisze Andriuszczenko, dodając, że w obliczu presji psychologicznej i blokady informacyjnej mieszkańcy składają stosowne oświadczenia.

Sytuacja Mariupola

Azowstal jest ostatnim punktem ukraińskiego oporu w Mariupolu, bronionym przez pułk Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielną Brygadę Piechoty Morskiej. W ostatnich tygodniach udało się uratować kilkuset cywilów, którzy przez około dwa miesiące ukrywali się w rozległych podziemnych korytarzach i schronach na terenie kombinatu. Zorganizowanie konwojów humanitarnych było możliwe dzięki współpracy strony ukraińskiej z ONZ.

W ocenie mera Mariupola Wadyma Bojczenki nie ma pewności, czy z terenu fabryki wyprowadzono już wszystkie ukrywające się osoby. Z kolei źródła w pułku Azow przekazały w ubiegłym tygodniu doniesienia, że w Azowstalu nie pozostali już żadni cywile.

Sytuacja humanitarna w Mariupolu jest katastrofalna. Według ostrożnych szacunków w mieście mogło dotychczas zginąć ponad 20 tys. mieszkańców.

Rosjanie zaatakowali Azowstal pociskami zapalającymi z termitem [WIDEO]

REKLAMA