Prof. Robert Flisiak. / foto: Prt Sc RMF FM
Prof. Robert Flisiak. / foto: Prt Sc RMF FM
REKLAMA
Jeden z pandemicznych ekspertów i były członek Rady Medycznej przy premierze, prof. Robert Flisiak był gościem RMF FM. W rozmowie z Krzysztofem Berendą przedstawił swoją wizję mniemanej pandemii i oświadczył, że największym błędem było niewprowadzenie paszportów covidowych w Polsce.

– On (Covid – przyp. red.) nie tylko tematycznie zniknął, ale faktycznie zniknął praktycznie ze szpitali. Oczywiście, że zdarzają się te infekcje cały czas, ale one są tak bardzo łagodne i tak bardzo rzadkie, że bardzo często są niediagnozowane. Większość populacji jest uodporniona w sposób naturalny lub poprzez szczepienia. Przy czym zaznaczam, w tej chwili możemy mówić o tym, że osoby są uodpornione poprzez szczepienie, tylko te, które przyjęły trzy dawki, czyli przyjęły dawkę przypominającą – grzmiał prof. Flisiak.

Pytany o maseczki i płyny do dezynfekcji odparł: „Myślę, że one powinny pozostać w naszej pamięci, powinniśmy trzymać je na wszelki wypadek”.

REKLAMA

Nawiązał też do pytania, czy Covid wróci jesienią.

– Tak, na pewno wróci, na pewno wrócą zakażenia SARS-CoV-2, tylko pytanie jest, w jakiej ciężkiej postaci. (…) To, co mieliśmy w tym roku od stycznia, to był omikron, który wprawdzie powodował łagodniejszy przebieg choroby, ale to jednak nadal była znacząca ilość zgonów. W grupie osób powyżej 60. roku życia to była wprawdzie tylko połowa tych ludzi, którzy umierali przy poprzednich falach, ale to nadal była znacząca liczba osób – stwierdził.

Dziennikarz RMF FM pytał o „największy błąd władz popełniony w czasie pandemii”.

– Ten błąd doświadczyliśmy niestety z tragicznym skutkiem jesienią ubiegłego roku, kiedy to zaniechano pewnych działań, oczywistych dla większości krajów europejskich, które u nas nie zostały zrealizowane, a które kosztowały życie na pewno kilkadziesiąt tysięcy osób – ocenił pandemiczny ekspert.

– Mówiąc wprost, co było tym błędem? – dociekał Berenda.

– Była sprawa paszportów covidowych i wykorzystania ich jako narzędzia do ograniczenia szerzenia się zakażeń. Nie wykorzystaliśmy tego zupełnie, należało to wprowadzić już we wrześniu – oświadczył pandemiczny ekspert.

Pytany, czy był to ten moment, w którym niemal cała Rada Medyczna zakończyła współpracę z premierem rządu warszawskiego, odpowiedział: „We wrześniu to jeszcze nie był ten moment, jeszcze wierzyliśmy, jeszcze liczyliśmy, jeszcze tłumaczyliśmy, przekonywaliśmy, no ale w pewnym momencie ta cierpliwość się skończyła”.

REKLAMA