
REKLAMA
Deputowani rosyjscy wpadli na pomysł przemianowania placu, na którym ma moskiewski adres ambasada USA na Plac „obrońców Donbasu”. Chodzi rzecz jasna o separatystycznych bojców z tzw. Donieckiej Republiki Ludowej.
Pomysł wsparli deputowani do Dumy Państwowej wybrani z okręgów Moskwy. Chodzi o zagranie na nosie Amerykanom. Jednak decyzja nie jednomyślna.
Deputowana Galina Chowańska mówi, że taka taka decyzja powinna zostać podjęta później – „za wcześnie na zmianę nazwy miejsca w pobliżu ambasady USA, ale warto to zrobić w przyszłości, może za rok”.
REKLAMA
Wniosek trafił jednak do moskiewskiego departamentu Dziedzictwa Kulturowego, który obiecał niezwłocznie go rozpatrzyć.
Nowy budynek Ambasady Stanów Zjednoczonych w Moskwie mieści się od 2000 roku przy Balszoj Dewiatyńskim zaułku. Krzywdy wielkiej Amerykanom nie zrobią, bo wielu pracowników tej placówki i tak musiało ją opuścić…
Źródło: RIA Nowosti
REKLAMA