Prezydent Andrzej Duda. Foto: kancelaria prezydenta
Prezydent Andrzej Duda. Foto: kancelaria prezydenta
REKLAMA
Prezydent Andrzej Duda skorzystał z przysługującego mu prawa łaski i darował karę osobie skazanej za przestępstwo narkotykowe. Zrobił to wbrew zaleceniom Zbigniewa Ziobro i sądu.

Sprawa jest dość tajemnicza, bo nie podano danych osoby ułaskawionej przez prezydenta. Nie jest też jasne, w jaki dokładnie sposób działał skazany, czego się dopuścił – itd.

Wiadomo jedynie ogólnikowo, że osoba ta została skazana za „wprowadzenie do obrotu znacznej ilości substancji psychotropowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej” za co grozi kara nawet do 12 lat więzienia.

REKLAMA

Oficjalna strona prezydenta poinformowała, że 11 maja 2022 roku Duda zastosował prawo łaski wobec tej osoby.

Wiadomo, że zarówno sąd orzekający, jak i prokurator generalny Zbigniew Ziobro, negatywnie zaopiniowali prośbę o akt łaski.

Duda jednak – do czego miał prawo – nie skorzystał z tych opinii.

Czym się kierował prezydent podejmując decyzję o ułaskawieniu? Jak czytamy w uzasadnieniu, Duda „miał na uwadze względy humanitarne, z powodu których orzeczona kara jawiła się jako nadmiernie surowa – bardzo trudną sytuację rodzinną, a także odległy termin popełnienia czynu, prowadzenie ustabilizowanego trybu życia, wywiązanie się ze wszystkich obowiązków finansowych wynikających z wyroku i wyrażenie skruchy przez osobę skazaną”.

Akt łaski polega na „warunkowym zawieszeniu wykonania kary pozbawienia wolności na okres próby z ustanowieniem dozoru kuratora sądowego”.

W razie „niewłaściwego postępowania” osoby ułaskawionej w okresie próby, w tym popełnienia przestępstwa, akt łaski zostanie zniesiony, a kara będzie wykonana.

Jak wynika z oficjalnych komunikatów zamieszczonych na stronie prezydent.pl, w 2022 roku Duda zastosował akt łaski w sumie wobec pięciu osób. Nie zastosował natomiast wobec 20 osób.

REKLAMA