LGBT na ręce.
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pexels
REKLAMA
Lewicowe idee postępują na polskich uczelniach. Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu ma wprowadzić tzw. „protokół antydyskryminacyjny”. Proponowany projekt zakłada chociażby, że umyślne używanie niewłaściwych zaimków wobec zmiennopłciowców będzie traktowanie jako… molestowanie seksualne.

Za tzw. „protokołem antydyskryminacyjnym” stoi rektor uczelni prof. Bogumiła Kaniewska, która piastuje stanowisko od około dwóch lat.

Rządy Kaniewskiej na poznańskim UAM chwali środowisko „Gazety Wyborczej”.

REKLAMA

„Ta zmiana pociągnęła za sobą kolejne, które zbliżyły UAM do zachodnich standardów traktowania społeczności LGBT+” – wystawia laurkę „GW”.

Państwowa uczelnia szczyci się, że „przeciwdziała dyskryminacji” czy prowadzi „politykę równego traktowania”.

W ramach tych działań studentom i pracownikom w najbliższym czasie zaserwuje tzw. „pakiet antydyskryminacyjny”.

Odbyło się już szkolenie dotyczące „równego traktowania osób transpłciowych i niebinarnych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu”.

Opublikowano także dokument pt. „Zasady i procedura przeciwdziałania nierównemu traktowaniu, mobbingowi i dyskryminacji”.

W dokumencie czytamy, że przykładem molestowania lub molestowania seksualnego może być „umyślne używanie niewłaściwego imienia lub zaimka w odniesieniu do osoby transpłciowej lub odwoływanie się do tej tożsamości płciowej”.

Zachodnie, w tym przypadku antycywilizacyjne zasady, wchodzą do Polski na dobre. Rządzące od blisko siedmiu lat Prawo i Sprawiedliwość, poza pustymi hasełkami, biernie się przygląda.

REKLAMA