Obrazek ilustracyjny. / foto: Pixabay
Obrazek ilustracyjny. / foto: Pixabay
REKLAMA
Podczas gdy Szanghaj stopniowo wychodzi z ostrego, wielotygodniowego lockodwnu, Pekin wzmacnia środki ostrożności przed epidemią. W stolicy Chin nie wprowadzono jednak lockdownu w całym mieście.

Szanghaj przygotowuje się do realizacji planu przywrócenia części sieci transportowej. W mieście dezynfekowano stacje metra i pociągi przed planowanym na niedzielę uruchomieniem czterech linii metra. Ponownie uruchomionych zostanie także ponad dwieście linii autobusowych.

Chociaż usługi będą świadczone przez ograniczony czas, pozwolą mieszkańcom na przemieszczanie się między dzielnicami, a także zaspokoją potrzebę połączeń z dworcami kolejowymi i jednym z dwóch lotnisk w mieście.

REKLAMA

Podkreślając poziom ostrożności, urzędnicy z Szanghaju zapowiedzieli, że osoby dojeżdżające do pracy będą miały sprawdzaną temperaturę i będą musiały wykazać się negatywnymi wynikami testów PCR wykonanych w ciągu ostatnich 48 godzin.

W ostatnich dniach w mieście stopniowo otwierano centra handlowe, sklepy i rynki hurtowe, a także pozwolono większej liczbie osób na opuszczenie swoich domów. Mimo to w piątek Szanghaj zaostrzył restrykcyjne ograniczenia w dwóch z szesnastu dzielnic.

Władze „wzywają przedsiębiorstwa do ścisłego przestrzegania zasad bezpiecznej produkcji, za którą są odpowiedzialne, zwłaszcza w zakresie spełniania niektórych wymogów dotyczących zapobiegania epidemiom i ich kontroli” – powiedział na sobotniej konferencji prasowej urzędnik miejskiego biura ds. sytuacji nadzwyczajnych.


Zobacz także:


W Pekinie, w przeciwieństwie do Szanghaju, nie wprowadzono lockdownu w całym mieście. Mimo tego, jak donosi Reuters, „ograniczenia i niekończące się masowe testy nałożone na stolicę Chin zachwiały gospodarką kraju i wpłynęły na życie jego mieszkańców”.

Pekin zaostrza restrykcje w dwumilionowej dzielnicy Fengtai, gdzie od piątku zamknięto większość stacji autobusowych i metra, a mieszkańcom kazano pozostać w domach.

Tego samego dnia tysiące mieszkańców dzielnicy Chaoyang, najbardziej zaludnionej dzielnicy Pekinu, zostało przeniesionych do hotelu na kwarantannę. Powodem było wykrycie ledwie kilku przypadków zachorowań.

Źródło: Reuters

REKLAMA