Mateusz Morawiecki. Źródło: PAP
Mateusz Morawiecki. Źródło: PAP
REKLAMA
Premier Mateusz Morawiecki jeździ po różnych kongresach, konferencjach i opowiada bzdury. Tym razem stwierdził, że Norwegia powinna podzielić się nadwyżką gazu albo chociaż pieniędzmi zarobionymi na surowcu.

Morawiecki wziął udział w Ogólnopolskim Kongresie Dialogu Młodzieżowego. Przyznał, że PiS realizuje politykę społeczną, która może być uważana za lewicową.

Głosił także wiele innych haseł, które z prawicowym poglądem, do których przecież oficjalnie odwołuje się PiS, nie mają wiele wspólnego.

REKLAMA

Odpowiadając na pytania, Morawiecki przyznał, że nie jest zwolennikiem podziału na „prawicowy” i „lewicowy”.

Jak popatrzymy na naszą politykę społeczną, to ona jest bardzo solidarnościowa, czyli ktoś mógłby nawet powiedzieć, że lewicowa – przyznał Morawiecki w kwestii swoich rządów.

Jeśli chodzi o politykę wobec węgla, Morawiecki podkreślał, że Polska będzie realizować lewacką agendę Unii Europejskiej.

Ubrał to oczywiście we „właściwe” słowa. Mówił o energii odnawialnej i procesie przekształcania polityki energetycznej, czyli m.in. odejścia od węgla, których złóż akurat Polska ma pod dostatkiem.

Zarzucił także Norwegii, że sprzedaje za drogo gaz. Uważa, że kraj ten powinien się z Polską podzielić, a nie stawiać jakieś żądania finansowe.

Norwegia wręcz żeruje na sytuacji po wywołanej przez Putina wojnie. Oni powinni się tym (gazem – red.) błyskawicznie podzielić – ocenił.

Zyski z ropy i gazu małego, pięciomilionowego państwa jakim jest Norwegia, przekroczą 100 miliardów euro. Piszcie do waszych młodych przyjaciół w Norwegii: oni powinni się podzielić tym nadmiarowym gigantycznym zyskiem. Drodzy norwescy przyjaciele, to nie jest normalne, to nie jest sprawiedliwe – bajdurzył Morawiecki.

Wypowiedź Morawieckiego o norweskim gazie nie uszła uwadze mediów społecznościowych. Gros osób kpi z premiera i – idąc jego tokiem rozumowania – zastanawia się kto i czym jeszcze powinien się podzielić.

„Morawiecki z żoną mają trzy domy i kilka mieszkań. To nie jest normalne. Piszcie do niego, żeby się sknera podzielił” – zasugerował w duchu logiki Morawieckiego Tomasz Sommer.

„Zastanawiałem się, jak Morawiecki chce w kryzysie sfinansować te wszystkie wydatki które zaplanował. Zagadka rozwiązana. Mamy pisać po prośbie do norweskich znajomych, żeby się z nami podzielili swoimi nadmiarowych zyskami. Brzmi jak plan” – kpi Sławomir Mentzen.

„Poza kuriozalnością tej wypowiedzi, zastanawiam się, kiedy PMM ma czas na pracę. Taką prawdziwą pracę, a nie jeżdżenie po kongresach i uskutecznianie beztreściowego pierdolamenta” – pyta publicysta Łukasz Warzecha.

Z twierdzeń Morawieckiego drwią internauci. „Przedstawiam Państwu wielkiego kontynuatora myśli komunistycznej – MoraTseTunga” – czytamy.

„Ale nas – Polaków – Morawiecki upokorzył. Kraj żebraków” – to inny z komentarzy.

REKLAMA