"Wielki Reset". / foto: YouTube: World Economic Forum
REKLAMA
Nie będziesz miał niczego, ale podobno będziesz szczęśliwy – oto jedno z założeń, jakie widnieje w planach Światowego Forum Ekonomicznego. Z okazji startującego 22 maja WEF warto przypomnieć, co znajduje się w agendzie „starszych i mądrzejszych”. A to chociażby „Wielki Reset”.

Hasło tegorocznego Forum brzmi: „Historia w punkcie zwrotnym – polityka rządów i strategie biznesowe”. Szczyt ma miejsce w czasie największych od trzech dekad napięć ekonomicznych i geopolitycznych, gdy świat wciąż zmaga się z konsekwencjami zdarzającej się raz na stulecie pandemii – zaznaczono na stronie wydarzenia.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rozpoczyna się Światowe Forum Ekonomiczne. Będą rozmawiać na te tematy

REKLAMA

Ze Światowym Forum Ekonomicznym wiąże się zagadnienie „Wielkiego Resetu”. Głośno o nim zaczęło być przy okazji ogłoszonej pandemii koronawirusa.

Wtedy też książkę pod takim tytułem napisał sam Klaus Schwab, czyli założyciel organizacji WEF.

Formalnie Wielki Reset ma być planem odbudowy tudzież przebudowy światowej gospodarki, która ucierpiała w wyniku rozprzestrzeniania się wirusa (chociaż tak naprawdę w efekcie antyekonomicznych posunięć rządów, z polityką lockdownową na czele). Tak naprawdę mamy tu do czynienia z niecną agendą globalistycznych elit, które dążą do przejęcia władzy nad społeczeństwami.

Wielki Reset. Osiem założeń

Już w 2016 roku Światowe Forum Ekonomiczne przedstawiło całościową wizję świata w 2030 roku. „Oto jak może zmienić się nasz świat do 2030 roku” – mówią starsi i mądrzejsi niczym prorocy nowej rzeczywistości. Przyjrzyjmy się pokrótce 8 punktom, które wymienili nasi kochani eksperci. Zaznaczmy: mowa o oficjalnym dokumencie.

  1. Nie będziesz niczego posiadał i będziesz szczęśliwy. Wszystko, co chcesz, będziesz wypożyczał i będzie to dostarczane przez drony.
  2. Stany Zjednoczone przestaną być światowym supermocarstwem. Będzie dominować garstka państw.
  3. Nie umrzesz, czekając na dawcę organów. Nie będziemy przeszczepiać organów. Zamiast tego wydrukujemy nowe.
  4. Będziesz jeść dużo mniej mięsa. Okazjonalna przyjemność, nie podstawowe pożywienie. Dla dobra środowiska i naszego zdrowia.
  5. Miliard ludzi zostanie przesiedlonych z powodu zmian klimatycznych. Będziemy musieli być lepsi w przyjmowaniu i integrowaniu uchodźców.
  6. Truciciele będą musieli płacić podatek od emisji dwutlenku węgla. Będzie obowiązywała globalna cena węgla. To pomoże zakończyć historię paliw kopalnych.
  7. Będziemy mogli przygotowywać się do podróży na Marsa. Naukowcy opracują sposób na zachowanie zdrowia w kosmosie. Początek poszukiwania życia pozaziemskiego?
  8. Zachodnie wartości zostaną przetestowane do granic możliwości. Mechanizmy gwarantujące podtrzymanie naszych demokracji nie mogą zostać zapomniane.

Czego my tutaj nie mamy! Drony będą przylatywać z wypożyczanym towarem (oczywiście wielkich korporacji), a Ty nie będziesz musiał martwić się jakimś tam „posiadaniem”. Po co własność prywatna, skoro o wszystko zadbają koncerny na spółkę z państwami rozrośniętymi do granic możliwości? Rzecz jasna, Stany Zjednoczone przestaną odgrywać rolę światowego stróża, co akurat nie dziwi, patrząc na to, jakie zmiany zachodzą na świecie.

Mamy też zapowiedzi przemodelowania żywienia. Czyżby oswajali nas z myślą, że w czasie fali głodu z dostępem do mięska będzie krucho? Czy może jedynie łaskawie pozostaną przy wysokim podatku na mięso?

Globalne ocieplenie nadchodzi, więc otwierajcie granice i wpuszczajcie, kogo się da, z „uchodźcami klimatycznymi” na czele. Inaczej będziecie faszolami i promotorami „społeczeństwa zamkniętego”, a tego nie życzą sobie przecież starsi i mądrzejsi.

Energetyka oparta na węglu, która dla wielu krajów, w tym dla Polski, stanowi wyznacznik niezależności energetycznej, musi wylądować na śmietniku historii.

Mowa też o przetrzebieniu klasy średniej, czyli najszerszej grupy obywateli. To już się dzieje od jakiegoś czasu, a ogłoszona pandemia zmiany przyspieszyła.

Czyżby spełniał się mokry sen globalistów (wielkich korporacji oraz finansjery) i komunistów (biurokratyzm i wszechwładza państwa)? Obu tym siłom zależy w sumie na tym samym, czyli wzięciu za mordę szerokich mas społecznych. Makabryczny plan rozgrywa się na naszych oczach.

REKLAMA