Urząd skarbowy i hieny ze skarbówki. Foto: YouTube/opłat
Urząd skarbowy i hieny ze skarbówki. Foto: YouTube
REKLAMA
Jeśli wejdzie w życie szykowana przez PiS nowelizacja kodeksu karnego skarbowego, dojdzie do bezprecedensowych przypadków – państwo będzie mogło ściągać nawet przedawnione należności.

Mowa o projekcie przygotowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości (jest on już po konsultacjach publicznych). Jedna ze zmian – jak ujawnia „Dziennik Gazeta Prawna” – ma polegać na uchyleniu art. 44 par. 2 kodeksu karnego skarbowego.

Dziś, zgodnie z tym przepisem, nie można karać za przestępstwo polegające na niepłaceniu podatku, jeżeli sam podatek już się przedawnił.

REKLAMA

Po uchyleniu tego przepisu, nawet jeżeli fiskus nie ściągnie daniny (bo przedawni się zobowiązanie podatkowe), sąd powszechny i tak będzie mógł ukarać podatnika za przestępstwo skarbowe.

„Ale to nie wszystko. Będzie mógł również zasądzić od skazanego kwotę 'na poczet należności publicznoprawnej uszczuplonej czynem zabronionym’. Nie będzie przy tym zastrzeżenia, że chodzi o nieprzedawnioną należność” – podkreśla gazeta.

Co to oznacza w praktyce? Bartosz Łukowiak z katedry postępowania karnego Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego wyjaśnia, że sąd powszechny będzie mógł orzec przepadek korzyści majątkowej nawet tam, gdzie zobowiązanie podatkowe już się przedawniło.

Podobnego zdania jest Adam Bartosiewicz, doradca podatkowy i profesor Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego w Częstochowie.

W rozmowie z „DGP” skutki zmiany tłumaczy na przykładzie przedsiębiorcy, który w 2020 r. skorzystał ze stawki 0 proc. VAT, ale w rzeczywistości nie wyeksportował towarów. Jeśli organy ścigania odkryją to np. w 2026 r. (a więc po upływie pięcioletniego terminu przedawnienia podatku), to nadal będzie można wszcząć postępowanie karnoskarbowe, a sąd będzie mógł nałożyć na sprawcę obowiązek wyrównania uszczuplonej należności.

W praktyce sprawca zapłaci kwotę, która wyniesie tyle, ile przedawniony podatek.

Dziennik podaje, że pomysł resortu sprawiedliwości krytykują nie tylko eksperci i organizacje przedsiębiorców, lecz także inne ministerstwa. Resort rozwoju i technologii ostrzegł już, że skutkiem tej zmiany będzie „nałożenie obowiązku uiszczenia należności, która w świetle przepisów prawa podatkowego nie istnieje”. Wątpliwości ma też rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

REKLAMA