Wojciech Cejrowski. / fot. PAP
Wojciech Cejrowski. / fot. PAP
REKLAMA
W najnowszym odcinku „Studia Dziki Zachód” Wojciech Cejrowski podjął temat badań dotyczących masek, jakie ukazały się w ostatnich dniach w amerykańskich mediach. Publicysta nie szczędził ostrych słów.

– Zarówno lewicowe telewizje, jak i prawicowe, w Ameryce – i gazety to samo – podały wyniki badań – długotrwałych, na ogromnej populacji na całym świecie – otóż przymus noszenia masek spowodował wyższą śmiertelność na Covid – podał Cejrowski.

– Otóż, ludzie, którzy mieli Covid w sobie, wydychali do maski i wdychali z powrotem w kółko te same wirusy, co powodowało u nich zwiększanie choroby. I policzono to na różne sposoby, do tego stopnia, że lewicowa prasa też się ośmieliła o tym napisać. Porządne instytuty policzyły i stwierdziły, że przymus noszenia masek spowodował więcej śmierci na Covid niż gdyby przymusu masek nie było – kontynuował publicysta.

REKLAMA

Zdaniem Cejrowskiego, wszyscy, którzy „odpowiadają za decyzje o wprowadzeniu nakazu noszenia masek” powinni napisać sobie na czole „zabójca”. – Każdy minister na świecie, który to zrobił, każdy premier, który podbił pieczątkę jego powinien sobie na czole napisać „Zabójca. Odpowiadam za śmierć ludzi, bo informacja o tym, że maski są szkodliwe już wtedy były. Ja podjąłem złą decyzję” – skwitował publicysta.

– Słowo „zabójca” nie oznacza, że on podjął tę decyzję złośliwie i świadomie, ale poprzez jego złą decyzję zmarło więcej ludzi na Covid niż by zmarło, gdyby nie było decyzji o przymusie noszenia masek. Powinny być jakieś konsekwencje – stwierdził Cejrowski.

Publicysta wskazał, że wyniki badań, o których mowa, pojawiły się w „New York Times”, „Washington Post”, MSNBC, czy Fox News. – Wszystkie (te media – przyp. red.) od wczoraj podają wyniki tych badań – wskazał. Jak doprecyzował Cejrowski, chodzi o sytuację, gdy władza narzuciła obywatelom bezwzględny nakaz noszenia masek – a nie zostawiła im dowolność.

Odniósł się także do słów Krzysztofa Skowrońskiego, który stwierdził, że być może Wojciech Cejrowski jeszcze kiedyś będzie musiał założyć „maseczkę”.

– Ja nie zakładam maseczki, tylko maskę albo kaganiec. Trzeba to nazywać po imieniu, bo to jest uzurpacja władzy wobec mojego ciała i absolutnie nie zdrabniam tego terminu. To nie jest maseczka, tylko to jest przymusowa maska na ryju, kaganiec – podsumował Cejrowski.

REKLAMA