Jakub Kulesza oraz Andrzej Dera i Michał Kamiński/Fot. screen Polsat News (kolaż)
Jakub Kulesza oraz Andrzej Dera i Michał Kamiński/Fot. screen Polsat News (kolaż)
REKLAMA
W „Śniadaniu Rymanowskiego w Polsat News i Interii” doszło do gorącej dyskusji na temat broni jądrowej. Pomysł, żeby głowice nuklearne znajdowały się na terenie naszego kraju i żebyśmy mogli w razie potrzeby z nich skorzystać poparł tylko przedstawiciel Konfederacji Jakub Kulesza.

Bogdan Rymanowski pytał posła Konfederacji, czy amerykańskie głowice nuklearne powinny znajdować się na terytorium Polski.

– Powinny być na terytorium Polski z możliwością ich wykorzystania. To zagwarantuje Polsce bezpieczeństwo. Ale ani były szef Radosława Sikorskiego, czyli Jarosław Kaczyński, tego nie chce i wprost podkreśla to z mównicy sejmowej, mówiąc, że Polska nie chce broni jądrowej – nawet w ramach tego programu Nuclear Sharing, ani Platforma Obywatelska… – mówił Jakub Kulesza. Nie dane mu jednak było dokończyć, bo swoje oburzenie zaczęli wyrażać inni obecni w studio politycy.

REKLAMA

– Użycie broni nuklearnej? O czym pan mówi? – żachnął się prezydencki minister Andrzej Dera.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem
Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

– Mówię, żeby móc posiadać, tak jak Niemcy posiadają (…) posiadać z możliwością użycia – próbował wyjaśnić Kulesza.

Swoje zdanie postanowił wyrazić także wicemarszałek Senatu Michał Kamiński. – Za mało rzeczy jestem wdzięczny Jarosławowi Kaczyńskiemu, ale za to, że nie chce uczynić Polski mocarstwem jądrowym jestem Jarosławowi Kaczyńskiemu wdzięczny. Podobnie jak Donaldowi Tuskowi, Radosławowi Sikorskiemu, że nie próbowali Polski wepchnąć w absurdalną sytuację… – stwierdził.

– I tu, jako Konfederacja, różnimy się od PO-PiS-u – skwitował Kulesza.

– Ile jest krajów na świecie, które mają broń atomową? I jaki jest ich dzisiaj status? Myślę, że bardzo wysoki – pytał Kamińskiego Rymanowski.

– W pełni popieram polski konsensus od lewa do prawa dotyczący tego, że gwarancją bezpieczeństwa Polski jest nasze bycie członkiem NATO – odparł wicemarszałek Senatu.

– To nie jest jedyna gwarancja – podkreślił Kulesza

– Jednak to jest nasza podstawowa gwarancja bezpieczeństwa. Dzisiaj rozpoczynanie dyskusji o tym, czy Polska ma mieć broń jądrową, jest czymś, na co czeka Władimir Putin. On dokładnie chce, żeby móc mieć argument, pokazywać: no proszę bardzo, mimo że Zachód mówił, że w Polsce i na terenie nowo przyjętych krajów członkowskich, obiecał Rosji – nie będzie broni jądrowej, Polacy chcą broń jądrową, Polacy eskalują konflikt. Nam to dzisiaj, przepraszam, jest niepotrzebne – grzmiał Kamiński.

– Putin, jak będzie chciał, znajdzie każdy pretekst – skwitował Rymanowski.

– Nam jest potrzebna przede wszystkim presja na Zachód, żeby dał Ukrainie broń, żeby się dzisiaj mogła obronić, w obronie również nas – dodał Kamiński.

– Panie marszałku, Zachód obiecywał też, że nie będzie baz amerykańskich – a są, że Finlandia nie będzie dołączała do NATO – a dołącza. Sytuacja się zmienia. W czym Polacy są gorsi od Niemców? Dlaczego Niemcy mogą brać udział w programie Nuclear Sharing – a Polska nie może? Nie zgadzam się z tym, że podstawą polskiego bezpieczeństwa narodowego powinny być koalicje. To powinien być ważny dodatek, sojusz w ramach Paktu Północnoatlantyckiego jest bardzo istotny, ale podstawą powinna być nasza moc obronna – podkreślił Jakub Kulesza.

REKLAMA