Miedwiediew twierdzi, że UE może „zniknąć”. „Nie chcę zapeszać, ale…”

Dmitryj Miedwiediew Źródło: PAP
Dmitrij Miedwiediew Źródło: PAP
REKLAMA
Były prezydent Rosji, Dmitrij Miedwiediew, kpi z doniesień o możliwym przyjęciu Ukrainy do Unii Europejskiej. Według moskiewskiego polityka realny termin włączenia naszych wschodnich sąsiadów do Wspólnoty to połowa stulecia.

Dmitrij Miedwiediew wspomina w mediach społecznościowych upadek Związku Radzieckiego. Polityk przywołuje „ostatnią wersję programu Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, przyjętej w 1961 roku”.

„Obecne pokolenie narodu radzieckiego będzie żyło w komunizmie” – brzmiało ogłoszenie KPZR.

REKLAMA

Miedwiediew zauważa, że „optymistyczne” przewidywania radzieckich polityków się nie spełniły. Według polityka tamte wydarzenia przypominają „zaklęcia Komisji Europejskiej dotyczące kandydatury Ukrainy [do UE]”.

– Obiecali to. To prawda, ale pod pewnymi warunkami. A Urszula powiedziała nawet, że Ukraińcy umierają za członkostwo w UE. I to by było na tyle… –
kpi Miedwiediew.

– Nie ma podanej daty. Istnieje jednak wiele nieweryfikowalnych warunków abstrakcyjnych. Obiektywna weryfikacja jest niemożliwa. Będą one weryfikowane przez dziesięciolecia i nowe pokolenia przywódców Unii Europejskiej. Dlatego realnym terminem jest połowa wieku. Nie wcześniej – twierdzi były prezydent Rosji.

Miedwiediew uważa, że możliwe, iż Unia nawet nie będzie tak długo istnieć.

– A jeśli (odpukać w niemalowane) do tego czasu zniknie także UE? Aż strach pomyśleć, jaki będzie skandal, jakie ofiary złożono na ołtarzu przystąpienia do Unii Europejskiej i jak oszukano oczekiwania niezadowolonych Ukraińców? Nie chcę zapeszyć… – pisze moskiewski polityk.

REKLAMA