
45-letnia Kasia Gallanio, była żona Abdelaziza bin Khalifa Al-Thaniego, stryja emira Kataru i byłego ministra finansów, pod koniec maja została znaleziona martwa w jej domu w Marbelli. Okazuje się, że tuż przed śmiercią została skatowana.
45-letnia Gallanio była trzecią żoną 73-letniego Abdelaziza bin Khalifa Al-Thaniego. Książęca para miała trzy córki: 17-letnie dziś bliźniaczki i 15-latkę.
Para rozwiodła się, a Kasia Gallanio oskarżała szejka o napaść seksualną na jedną z córek. Książę wszystkiemu zaprzeczał. Ostatecznie to szejk wygrał w sądzie i przyznano mu opiekę nad córkami, które zamieszkały razem z nim w luksusowej rezydencji w Paryżu. Kobieta zamieszkała w hiszpańskiej Marbelli.
Sytuacja z dziećmi miała źle wpłynąć na mającą polskie korzenie, choć urodzoną w USA, Kasię Gallanio. Według doniesień medialnych, kobieta uzależniła się od alkoholu i narkotyków. Gdy pod koniec maja, przez kilka dni nie kontaktowała się z córkami, jedna z nich zadzwoniła na policję. Służby pojechały pod wskazany adres i niestety znalazły ciało byłej żony katarskiego księcia. Podejrzewano, że przedawkowała substancję odurzające.
Po rozwodzie Gallanio związała się z innym mężczyzną. Bruce Baps nie wierzy w samobójstwo swojej ukochanej.
W rozmowie z „Daily Mail” Baps twierdzi, że Gallanio w ostatnich tygodniach bała się o swoje życie. Krótko przed śmiercią miała zostać napadnięta w domu i dotkliwie pobita.
– Kilka miesięcy temu została okradziona w swoim domu. Ci faceci zaatakowali ją i mocno pobili, a także ukradli wiele jej rzeczy. Była bardzo posiniaczona na twarzy. Nie wierzę, że się zabiła, ale czekamy na wyniki sekcji zwłok, dzięki którym dowiemy się dokładnie, co się stało. Minęły cztery dni, zanim ją odnaleziono, więc jej ciało było w stanie rozkładu – wyznał w wywiadzie chłopak byłej księżniczki Kataru.
Ostatnią wiadomością, jaką 45-latka wysłała do swojego partnera było krótkie: „Idę spać”. Mężczyzna nie wyjaśnia jednak, dlaczego przez cztery dni nie pofatygował się do Gallanio i dlaczego to córka jako pierwsza zaalarmowała służby.
Baps, szukając drugiego dnia w śmierci Kasi, nie przesądza, że zmarła dlatego, bo walczyła o dzieci. Równie prawdopodobną jego zdaniem przyczyną mógł być motyw rabunkowy.
– Była księżniczką bez ochrony, bez niczego. To jest to, co mówię – była celem – twierdzi Baps.