Ciekawe ile będzie nas to całe
Ciekawe ile będzie nas to całe "porozumienie" kosztowało. Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
REKLAMA

Pracujemy nad osiągnięciem wspólnego, dobrego, akceptowalnego celu. Myślę, że wkrótce ten kryzys rozwiążemy – powiedział ambasador Izraela w Polsce Yacov Livne, odnosząc się do odwołania wycieczek uczniów z Izraela do Polski. Dodał, że jest obustronne zainteresowanie, aby kontynuować ten projekt.

W połowie czerwca ministerstwo edukacji Izraela poinformowało o odwołaniu wyjazdów edukacyjnych do Polski dla uczniów szkół średnich. Ministerstwo uzasadniło swoją decyzję tym, że pojawiły się problemy, które uniemożliwiły właściwe i bezpieczne informowanie uczniów podczas podróży.

We wtorek podczas wykładu na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim ambasador Izraela w Polsce odniósł się do kwestii odwołania wycieczek uczniów z Izraela do Polski.

REKLAMA

MSZ zabrało się za skandalicznie stereotypowe wizyty młodzieży z Izraela w Polsce?

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Według niego bezpośrednie kontakty pomiędzy młodymi pokoleniami w Polsce i w Izraelu są bardzo ważne. „Jednym z istotnych sposobów osiągania tego typu dialogu i współpracy był projekt, w którym uczniowie szkół izraelskich odwiedzali Polskę. Odwiedzali miejsca pamięci związane z Holocaustem i spotykali się także z młodzieżą polską. Uważam, że był to bardzo ważny program” – ocenił Yacov Livne.

Jego zdaniem, polska strona odbierała go w dokładnie ten sam sposób. Podkreślił, że jest „obustronne zainteresowanie, aby nadal kontynuować ten projekt i wzmacniać jego pozytywne efekty”.

„Zauważyliśmy także nowe propozycje ze strony polskiego rządu w zakresie rozwijania tego projektu. Myślę, że musimy podejść do nich z poziomu dwóch zaprzyjaźnionych krajów za zamkniętymi drzwiami i w dyskusjach dyplomatycznych na poziomie negocjacji profesjonalnych. Myślę, że jest to rzecz, którą można zrobić. Trzeba zrobić i pracujemy nad osiągnięciem wspólnego, dobrego, akceptowalnego celu” – zaznaczył ambasador Izraela.

Dodał, że jest to jedno z wyzwań, których podjął jako ambasador współpracując z polskim Ministerstwem Spraw Zagranicznych. „Myślę, że wkrótce – najszybciej, jak się da – ten kryzys rozwiążemy” – stwierdził.

Strona polska zainicjowała w grudniu 2021 r. dialog na temat zreformowania obecnej formuły wyjazdów młodzieży izraelskiej do Polski, zawieszonej od 2020 r. z powodu ograniczeń pandemicznych, gdyż obecna, zdaniem polskiego MSZ, wzmacnia fałszywe stereotypy.

Izraelski portal „The Times of Israel” podał, że władze polskie odmówiły zgody na to, by agenci Szin Bet (izraelska służba specjalna, odpowiedzialna za kontrwywiad i bezpieczeństwo wewnętrzne) ochraniający wycieczki mogli nosić broń na terytorium Polski, inaczej niż w poprzednich latach, co zmusiło ministerstwo edukacji do odwołania wyjazdów.

Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński napisał przed kilkoma dniami na Twitterze, że „obecna formuła organizowanych wyjazdów młodzieży izraelskiej do Polski wymaga zmian ze względu na problemy systemowe prowadzące do umacniania fałszywych stereotypów, co negatywnie wpływa na stosunki polsko-izraelskie”.

Młodzież izraelska tradycyjnie przyjeżdża do Polski latem, by zwiedzić byłe niemieckie nazistowskie obozy w celu zdobycia wiedzy o Holokauście i uczczenia pamięci pomordowanych. Wyjazd ten od dawna uważany jest za kamień milowy w izraelskiej edukacji, a przed wybuchem pandemii co roku brało w nim udział około 40 tys. izraelskich uczniów. Według danych ministerstwa edukacji Izraela, na tegoroczne lato zapisało się około 7 tys. uczniów.

Izrael odwołuje wycieczki do Polski. „Nie będą nam mówić, czego mamy uczyć izraelskie dzieci”

REKLAMA