Stowarzyszenie Polskie Aquaparki i Pływalnie apeluje do rządu o przynajmniej częściowe zniesienie restrykcji. Zdjęcie: PAP/Leszek Szymański
Basen/Zdjęcie ilustracyjne/Fot. PAP/Leszek Szymański
REKLAMA
Podczas pływackich mistrzostw świata w Budapeszcie doszło do dramatycznych wydarzeń. Reprezentantka USA Anita Alvarez straciła przytomność w basenie. Na ratunek swojej podopiecznej skoczyła trenerka.

Alvarez reprezentuje Stany Zjednoczone w pływaniu artystycznym. Podczas treningu wykonywania programu dowolnego 25-latka nagle zemdlała i zaczęła opadać na dno basenu.

Wypadek spowodował natychmiastową reakcję jej trenerki, Hiszpanki Andrei Fuentes. Kobieta wskoczyła w ubraniu do wody i zaczęła ratować zawodniczkę, wypływając z nią na powierzchnię.

REKLAMA

Na ratunek 25-latce do basenu wskoczył także mężczyzna. Wraz z nim trenerka wyciągnęła Alvarez z wody. Na brzegu do akcji przystąpili ratownicy, którzy przenieśli 25-latkę na noszach do centrum medycznego. Tam zawodniczka odzyskała przytomność.

Po zdarzeniu amerykańska kadra wystosowała oświadczenie, w którym stwierdzono, że zawodniczką jest „wszystko w porządku”.

– Widziałam, że ratownicy nie wskoczą do wody, bo byli sparaliżowani. Krzyczałam do nich, ale nie rozumieli mnie, więc wskoczyłam do wody jak najszybciej. Widziałam, jak tonęła i płynęłam najszybciej jak mogłam – twierdziła później Fuentes.

Jak dodała, jej podopieczna przez 2 minuty nie oddychała przy tętnie 180 uderzeń na minutę. – Jej szczęka była zablokowana. Z ust wypływała jej woda – dodała.

Nie jest to jednak pierwsze takie zdarzenie w karierze Alvarez. Rok temu podczas kwalifikacji olimpijskich w Barcelonie pływaczka straciła przytomność podczas występu.

Źródła: RMF24/Twitter

REKLAMA