Dowódca sił zbrojnych Finlandii: latami przygotowywaliśmy się do takiej wojny

Generał Timo Kivinen, główny dowódca Fińskich Sił Zbrojnych Źródło: WikiMedia
Generał Timo Kivinen, główny dowódca Fińskich Sił Zbrojnych Źródło: WikiMedia
REKLAMA
Systematycznie rozwijaliśmy naszą zdolność do militarnej obrony, szczególnie pod kątem takiego rodzaju działań wojennych, jakie Rosja prowadzi obecnie na Ukrainie, tj. z użyciem zmasowanej siły ognia, zarówno sił pancernych, jak i lotnictwa – powiedział generał Timo Kivinen, główny dowódca Fińskich Sił Zbrojnych.

Finlandia zgromadziła pokaźny arsenał, ale – jak podkreślił Kivinen w wywiadzie dla agencji Reutera – najważniejszym czynnikiem, obok sprzętu wojskowego, jest „motywacja Finów do walki”.

Finlandia, mająca ponad 1300 km granicy z Rosją – pisze Reuters – „położyła nacisk na wysoką gotowość do obrony militarnej po II wojnie światowej”.

REKLAMA

Wtedy po agresji ZSRR (wojna zimowa 1939-1940), uznawanej za jedno z najważniejszych wydarzeń w historii kraju, Finlandia straciła około 10 proc. swojego terytorium, ale obroniła niepodległość. Łącznie w wyniku starć z wojskami sowieckimi, także w czasie wojny kontynuacyjnej (1941-1944), kiedy Finlandia próbowała odzyskać część zajętych terenów (w tym korzystając z pomocy wojsk niemieckich), życie straciło ponad 90 tys. Finów.

Obecnie licząca 5,5 mln mieszkańców Finlandia jako jedna z niewielu zachodnich demokracji nie zrezygnowała po zimnej wojnie z powszechnego poboru do armii. Fińskie Siły Zbrojne na wypadek wojny mogą liczyć na 280 tys. żołnierzy. W rezerwie pozostaje ok. 870 tys. osób.

Trzy czwarte mężczyzn oraz ponad jedna trzecia kobiet deklaruje gotowość do wzięcia udziału w zbrojnej obronie kraju – wynika z sondażu przeprowadzonego w Finlandii po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Kobiety mogą zgłaszać się do armii dobrowolnie. Biorąc pod uwagę międzynarodowe badania porównawcze, silne poparcie dla działań obronnych obywateli plasuje Finlandię w czołówce krajów zachodnich.

Finlandia – przypomina Reuters – posiada jedną z najsilniejszych artylerii w Europie i przeznacza 2 proc. PKB na obronność, czyli więcej niż wiele krajów NATO. Pod koniec 2021 r. władze zdecydowały się zamówić od USA 64 myśliwce F-35.

Po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę Finlandia przystąpiła do przygotowań w kwestii członkostwa kraju w NATO. Formalnie fiński wniosek akcesyjny (wspólnie ze Szwecją) został złożony w połowie maja.

Według Kivinena udział w NATO mógłby poprawić zdolność do wczesnego reagowania, gdyby Finlandia była częścią wspólnej przestrzeni powietrznej. Finlandia mogłaby także skorzystać z „efektu odstraszającego”, jaki zapewnia NATO.

– Niemniej jednak główna odpowiedzialność za obronę Finlandii będzie spoczywać na Finlandii – podkreślił Kivinen.

REKLAMA