Kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Foto: PAP/DPA
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Foto: PAP/DPA
REKLAMA
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz, który przez ostatnie 30 lat prawdopodobnie ani razu nie opuścił żadnej edycji wystawy sztuki współczesnej „documenta”, w tym roku nie pojedzie do Kassel, by ją zwiedzić – przekazała rzecznik rządu gazecie „Juedische Allgemeine”. Powodem jest antysemicki skandal na tym ważnym wydarzeniu kulturalnym.

Chodzi o antysemickie wizerunki na muralu indonezyjskiego „kolektywu artystycznego” Taring Padi; dzieło zostało już usunięte z wystawy. Kanclerz uważa, że „wspomniany obraz w Kassel jest odrażający”, a jego usunięcie z wystawy jest „całkowicie słuszne i właściwe”. „W Niemczech nie ma miejsca na antysemickie prezentacje”, nawet na wystawie sztuki – podkreślił.

Na muralu przedstawiono bowiem m.in. mężczyznę w garniturze, krawacie i z pejsami. Ma on zęby rekina, cygaro, a na jego kapeluszu widnieją symbole SS. Jest tam także inna postać, która ma na głowie hełm z napisem Mossad, chustę z gwiazdą Dawida oraz nos świni – zwierzęcia, które religijni Żydzi uważają za nieczyste.

REKLAMA

Mural ten krytykowała także m.in. zajmująca się kulturą minister Claudia Roth z Zielonych oraz jej odpowiedniczka w rządzie Hesji i partyjna koleżanka Angela Dorn.

Kontrowersje wywołał także mural „Guernica Gaza” palestyńskiego kolektywu „The Question of Funding”. Ukazano tam izraelskich żołnierzy, którzy atakują palestyńskich rolników. Praca nawiązuje do obrazu Pabla Picassa „Guernica”.

Scholz domaga się wyciągnięcia konsekwencji w związku z tym incydentem. – Kanclerz jest przekonany, że kierownictwo „documenta” powinno wziąć na siebie odpowiedzialność – przekazała rzecznik rządu. Jak dodała, to zdumiewające, że w ogóle doszło do podobnej sytuacji, skoro „w okresie poprzedzającym słynną wystawę pojawiło się wiele ostrzeżeń”.

Od czasu otwarcia wystawy „documenta” w miniony weekend kilka prezentowanych dzieł spotkało się z ostrą krytyką z powodu wykorzystania w nich motywów antysemickich. Dotyczy to w szczególności muralu „Ludowa sprawiedliwość” autorstwa Taring Padi, który początkowo został zasłonięty, a we wtorek wieczorem ostatecznie zdemontowany.

Źródła: PAP/dw.com

REKLAMA