Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA
W ostatnim czasie wzrosła liczba tirów deklarujących wywóz towarów z UE i Polski do Kazachstanu, a także Mongolii czy Uzbekistanu.

Wzrost eksportu do tych krajów zaczęto odnotowywać po wprowadzeniu unijnego embarga na towary jadące dotychczas do Rosji i na Białoruś.

Kazachstan nie jest nim objęty, a z Europy najkrótsza trasa prowadzi przez Białoruś i Rosję. W Kazachstanie spółki założyło ostatnio wiele rosyjskich firm.

REKLAMA

To efekt wprowadzenia zakazu wykonywania transportu drogowego przez przewoźników mających siedzibę w Rosji lub na Białorusi, co pozwala omijać unijne embargo na towary do tych krajów, które mogłyby być wykorzystane do działań wojennych przeciwko Ukrainie.

Rosja wykorzystuje inne kraje, jak Kazachstan, by pod przykrywką sprowadzać zakazane towary.

Wg Ministerstwa Finansów, któremu podlega Krajowa Administracja Skarbowa, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej egzekwują wszystkie zakazy nałożone przez Radę UE w ramach sankcji gospodarczych wobec FR i Białorusi.

Zgłoszenia celne weryfikowane są także pod kątem pochodzenia przywożonych towarów, jak również osób i podmiotów objętych sankcjami.

Przewoźnicy jadący do Kazachstanu albo omijają Białoruś z uwagi na zakaz tranzytu przez terytorium tego państwa, albo przeładowują towar na Białorusi, a dalszy przewóz do Kazachstanu realizowany jest przez przewoźnika z innego kraju, w tym m.in. przewoźnika białoruskiego czy kazachstańskiego.

Nie ma informacji o skali wykonywanych w ten sposób przewozów i trudno powiedzieć, co dalej dzieje się z tymi towarami. Polscy przewoźnicy dojeżdżają jedynie do centrum przeładunkowego na Białorusi.


Tekst ukazał się w segmencie Postęp w Kraju w numerze 25-26 (2022) „Najwyższego Czasu!”, który można nabyć TUTAJ.


 

REKLAMA