Pałac Elizejski we Francji, siedziba francuskiego prezydenta Źródło: PAP
Pałac Elizejski we Francji, siedziba francuskiego prezydenta Źródło: PAP
REKLAMA

Po 2017 roku i wyborze Emmanuela Macrona na prezydenta doszło do dekompozycji francuskiej sceny politycznej. Duża część polityków Partii Socjalistycznej i centroprawicowych Republikanów zdecydowała się zasilić obóz prezydencki, czyli partię LREM. Obydwie „tradycyjne” partie zaczęły tracić na znaczeniu. Teraz mamy owej dekompozycji sceny politycznej ciąg dalszy.

Socjaliści przytulili się do radykalnie lewicowej Zbuntowanej Francji Jean-Luca-Melenchona (koalicja Nupes), Republikanie zachowali odrębność, ale mają mniej deputowanych (60), niż Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen (89). Mają jeszcze wielu senatorów, struktury lokalne i samorządowe, więc ich umieranie powolne, chociaż wewnętrzne podziały są tajemnicą Poliszynela.

REKLAMA

Obóz prezydencki nie zdołał w ostatnich wyborach osiągnąć większości w parlamencie, a jednym z podmiotów do współpracy ma być właśnie partia centrowa. Teraz okazuje się, że jej szef Christian Jacob oficjalnie opuścił 1 lipca stanowisko przewodniczącego Republikanów (LR). Był od 2019 roku, który starał się utrzymywać jedność w tej partii.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Tymczasowym szefem LR zostanie jego zastępczyni Annie Genevard, ale tylko do czasu wyborów wewnętrznych planowanych na październik. Prawdziwego spadkobiercę schedy centroprawicowej upatruje się w kandydaturze Laurenta Wauquieza.

To szef regionu Auvergne-Rhône-Alpes, polityk bardziej prawicowy, niż centrowy, co jednak w tej partii może nie być atutem na rzecz zachowania jej jedności. Wauquiez został już wybrany na przewodniczącego partii w grudniu 2017 r., ale wielu polityków wówczas zawiesiło swoje członkostwo. Po słabym wyniku w wyborach do PE w 2019 oddał swoje miejsce… Christianowi Jacobowi.

Według dziennika „Nice-Matin”, Christian Jacob po rezygnacji ze stanowiska szefa partii, przygotowuje się do wyjazdu do Londynu. Ma podobno podciągnąć swój angielski, co wiąże się z aplikowaniem o jakieś nowe funkcje w UE.

Źródło: Le Figaro/ Nice-Matin/ Valeurs

REKLAMA