Macy Gray. / Foto: screen YouTube: Piers Morgan Uncensored
Macy Gray. / Foto: screen YouTube: Piers Morgan Uncensored
REKLAMA

Macy Gray, znana również jako Natalie Hinds, to amerykańska piosenkarka soulowa. Udzieliła wywiadu w brytyjskim programie „Piers Morgan Uncensored”, w który powiedziała kilka zdroworozsądkowych prawd. Jednak dotyczyły środowiska LGBT, więc wywołała skandal.

„Tylko dlatego, że zmienisz kilka części ciała, nie staniesz się kobietą, przykro mi” – powiedziała amerykańska piosenka, ale te słowa wystarczyły, by w tym światku wywołać spore „oburzanko”. Macy Gray komentowała w ten sposób kwestię udziału transseksualistów w zawodach sportowych i nie powiedziała nic, czego by, nie można dostrzec gołym okiem. A jednak…

REKLAMA

Natychmiast zaliczono ją do grupy TERF i transfobów. Artystka jednak od razu przyznała, że zdaje sobie sprawę, że ludzie „znienawidzą ją za te słowa”. „To jest jednak fakt” – dodała, czym zasłużyła sobie na pewne uznanie, biorąc pod uwagę, że żyje w końcu w zwariowanym celebryckim światku. Amicus Plato, sed magis amica veritas – chciałoby się dorzucić.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Piosenkarka argumentowała dziennikarzowi – „jeśli chcesz żebym mówiła o tobie ‘ona’, zrobię to, bo tego chcesz, ale to nie sprawi, że będziesz kobietą. Nie sprawi także tego operacja”. Kiedy prowadzący zwrócił uwagę, że osoby publiczne boją się już wypowiadać na temat tego „kto jest kobietą”, piosenkarka się z nim zgodziła. Powiedziała nawet, że „trans” to dalej mężczyzna, chociaż z piersiami lub nawet waginą.

No i się zaczęło. Brytyjska dziennikarka-transseksualistka Imara Jones nazwała Gray „kompletnym transfobem” i ten sam epitet przylepiła prowadzącemu program dziennikarzowi. Było i o tym, że piosenkarka „obraża ludzi, którzy już są uciskami”, że jest TERFEM (feministka wykluczająca osoby trans), itd., itp.

 

REKLAMA