Rosja chwali się nową bronią

Fragment-Posejdona Fot. You Toube screen
REKLAMA

Rosyjska marynarka wojenna otrzymała 8 lipca nowy atomowy okręt podwodny K-329 „Biełgorod” o rekordowej długości 180 metrów. Będzie wyposażony w nową broń, którą Władimir Putin przedstawił w 2018 roku jako „niezwyciężoną”.

K-329 „Biełgorod” wyróżnia to, że jest najdłuższą łodzią podwodną na świecie, ale przede wszystkim ten okręt podwodny ma pociski nuklearne. Wybudowano go stoczni Siewiernoje Maszynostroitielnoje Priedprijatije w Siewierodwińsku (w czasach ZSRR był to „zakład nr 402”).

REKLAMA

Ma działać na wodach Morza Białego w Siewierodwińsku i jest przeznaczona do „misji specjalnych”. Ta tajemnicza kwalifikacja w rosyjskiej flocie odnosi się do dużych „okrętów podwodnych – matek”. Ich „dziećmi” są małe głębinowe okręty podwodne, także o napędzie atomowym.

„Biełgorod daje Rosji nowe możliwości prowadzenia różnych badań, ekspedycji naukowych i akcji ratowniczych w najbardziej odległych rejonach świata” – komentował 8 lipca oddanie okrętu do służby admirał Nikołaj Jewmenow. Specjaliści zwracają jednak uwagę na duże wyrzutnie torpedowe i twierdzą, że broń, którą będzie przewoził „Biełgorod”, nie będzie zwyczajna.

Mają to być torpedy „Posejdon” z napędem i ładunkiem nuklearnym, nowa kategoria broni w arsenale rosyjskim. Nazywa się je podwodnymi dronami i były wymienione w zapowiedziach nowych broni przez Putina marcu 2018 r.

Torpedy mają 24 m długości i 2,5 średnicy. Ta wciąż testowana broń jądrowa mogła osiągać prędkość 200 km/h. Ponadto może schodzić na głębokość do 1000 metrów i miałaby zasięg około 10 000 kilometrów dzięki swojemu napędowi jądrowemu. W ciągu kilku godzin taka broń wyposażona w ładunek nuklearny o mocy kilku megaton może więc w teorii uderzyć np. w wybrzeża.

Triumfalizm Kremla studzą jednak specjaliści. Twierdzą, że przy dużej szybkości „Posejdon” byłby wykryty przez sonary i prawdopodobnie zniszczony przed osiągnięciem celu. Jeśli zaś byłby używany w trybie „niewidzialnym”, musiałby poruszać się wolno i płynąć kilka dni kilka dni, aby osiągnąć swój cel. Nie nadaje się więc jako broń „pierwszego uderzenia”.

Budowę „Biełgorodu” rozpoczęto w 1992 r., przerwano i wznowiono w 2006 r. Drugi okręt do przenoszenia „Posejdonów” to „Chabarowsk”, który może wejść do służby w 2024 roku. Jest obecnie ciągle budowany w tej samej stoczni.

REKLAMA