Wałęsa mówi o „zniszczeniu Rosji” i redukcji ludności. Rosja odpowiada

Lech Wałęsa krytykuje kapitalizm. "Trzeba znaleźć coś nowego". Foto: print screen z YouTube/Portal Krosno24
Lech Wałęsa /Foto: print screen z YouTube/Portal Krosno24
REKLAMA

W wywiadzie dla francuskiego dziennika „Le Figaro” Lech Wałęsa stwierdził, że „Rosja powinna zostać zniszczona” jeszcze za czasów rządów Michaiła Gorbaczowa. Na słowa byłego polskiego prezydenta zareagował rosyjski MSZ.

– Nawet jeśli Ukraina wygra tę wojnę, za 5 lat będziemy mieli to samo, za 10 lat pojawi się kolejny Putin – mówił Lech Wałęsa dla „Le Figaro”. Jego zdaniem Zachód „powinien pójść dalej i wyzwolić Rosję”.

REKLAMA

Noblista uważa, że Zachód powinien wymusić zmianę reżimu w Federacji Rosyjskiej, albo doprowadzić do powstania narodów, które obecnie zamieszkują to największe państwo świata.

Z ust Wałęsy padło jeszcze więcej kontrowersyjnych słów. Były prezydent stwierdził na przykład, że „populacja Rosji nie powinna przekraczać 50 milionów”, ponieważ „60 narodów zostało zaanektowanych”.

– Rosja powinna była zostać zniszczona, ale Gorbaczow był na to za sprytny. Mówiliśmy sobie wtedy: „Był Stalin, Breżniew, ale Gorbaczow jest miły”. Więc zostawiliśmy ich w spokoju – mówił Wałęsa.

Na słowa byłego polskiego prezydenta i noblisty zareagowała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa.

„Laureat Pokojowej Nagrody Nobla, były prezydent Polski Lech Wałęsa wezwał do zredukowania Rosji do 50 mln ludzi. Uważa, że aby osiągnąć bezpieczeństwo na świecie, Rosja musi zostać 'rozczłonkowana'” – napisała na Telegramie

REKLAMA