
W wieku 29 lat nagle zmarł rosyjski piłkarz Aleksandr Kozłow. Tuż po treningu doznał zakrzepu, który doprowadził do jego śmierci.
Swego czasu Kozłow uznawany był za jeden z największych talentów rosyjskiej piłki. Karierę rozpoczynał w słynnym Spartaku Moskwa, występował w młodzieżowych reprezentacjach Rosji i wróżono mu wielką przyszłość.
Ostatecznie nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Później grał jeszcze w ormiańskim Ararat Erywań, a w ostatnim czasie kopał piłkę amatorsko.
Po jednym z treningów doszło do niewyobrażalnej tragedii. Jak podają rosyjskie media, Kozłow zasłabł po zajęciach. Jego życia nie udało się uratować.
Wiadomo, że piłkarz doznał zakrzepu, który w efekcie doprowadził do jego śmierci. Nie ustalono jednak, co było przyczyną zakrzepu.
„Jego śmierci nikt się nie spodziewał. Korespondowaliśmy ze sobą jeszcze rano. Przyszedł na trening, usiadł na stole do masażu i po prostu nagle spadł z niego, zrobił się niemal niebieski, a jego oddech zaczął być świszczący. To powód zakrzepu krwi” — przekazał Dmitrij Jegorow, szef BrokeBoys FC i były dziennikarz.
Urodzony w 1993 roku Kozłow osierocił dwoje dzieci.







![Trump miał powiedzieć Netanjahu, żeby tego nie robił. Izrael i tak zrobił swoje [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/netanjahu-trump-100x70.jpg)
