
Na oficjalnej stronie FC Barcelony zamieszczono materiał dotyczący pojawienia się Roberta Lewandowskiego w tym katalońskim klubie. W opisie promującym filmik, administratorzy napisali, że nowy nabytek zespołu jest… „niemieckim napastnikiem”.
Rzecz jasna oburzyli się polscy kibice, którzy błąd wychwycili. Trochę nie wiadomo ,czy to skutek futbolowych kompleksów Polaków, czy też po prostu grający od lat w Niemczech „Lewy” w oczach kibiców innych krajów jednak bardziej promował Niemcy, niż Polskę.
Lewandowski mówił, że uczy się już hiszpańskiego, więc zapewne w przyszłości takie potknięcia sprostuje osobiście.
Na razie kibice mieli używanie, ale też przypominano inne „wpadki” Hiszpanów: „Kiedyś pytali Vaclika, czy pytał swojego rodaka Krychowiaka, jak się gra w Sevilli” – napisał Mateusz Święcicki. Przypomniano i geograficzne problemy Włochów, kiedy to „Fabio Caressa, najpopularniejszy włoski komentator pytał Szczęsnego, kto jest najlepszym polskim napastnikiem. Piątek, Lewy czy Mandżukić?
Robert, możesz ich tam lekko wyprostować? Bo pomylił ktoś odwagę z odważnikiem:-) @lewy_official ⚽️🇵🇱 @FCBarcelona pic.twitter.com/JdEB4tyL0B
— Mateusz Borek (@BorekMati) July 19, 2022
I to może tyle w kwestii promocji kraju przez piłkarzy odnoszących sukcesy przede wszystkim w zagranicznych klubach.







![Trump miał powiedzieć Netanjahu, żeby tego nie robił. Izrael i tak zrobił swoje [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/netanjahu-trump-100x70.jpg)
