
– Mięso kobiece potaniało, a kiedy to nastąpiło, to na bazarze podrożała baranina – stwierdził w jednym ze swoich wystąpień muzułmański duchowny z Kirgistanu.
Słowa, które wypowiedział naczelny imam swierdłowskiego rejonu Biszkeku – Sadybakas Doołow – dotyczyły nieskromnego ubioru kobiet. Zdaniem muzułmańskiego duchownego – drożyzna jest karą za zbyt skąpy przyodziewek pań.
– Kiedy drożeje mięso? Kiedy w regionie, w którym mieszkacie ciało kobiety staje się tańsze. Kobiece mięso tanieje, kiedy ona zaczyna pokazywać swoje ciało, obnaża biodro, jak kciuk na dłoni. To się dzieje dlatego, że nikt im nie mówi: „Powstydziłabyś się! Jaka jesteś bezwstydna, okryj się czymś! Czyją córką jesteś?” – mówił Doołow podczas jednego ze swoich przemówień.
Imam Sadybakas Doołow nie jest jakimś tam anonimowym duchownym – to jeden z najlepiej wykształconych kaznodziejów w regionie. Wierni uważają go za wybitnie oświeconego, a władze duchowne i państwowe doceniają jego działalność.
Doołow to były rektor Uniwersytetu Islamskiego w Biszkeku, wielokrotnie nagradzany przez Zarząd Duchowy Muzułmanów Kirgistanu, czyli muzułmańską wersję episkopatu.
Kaznodzieja występuje nie tylko jako duchowny, ale jest przedstawiany także jako ekspert moralny oraz naukowy. Jego zdaniem mężczyźni powinni wziąć sprawę w swoje ręce i nakazać kobietom, by zaczęły się zakrywać.
88 proc. ludność Kirgistanu to muzułmanie – podchodzą oni jednak bardzo liberalnie do swojej wiary. Dlatego też wystąpienia Doołowa oburzyło opinię publiczną do tego stopnia, że liczne skargi na jego słowa wpłynęły do prokuratury.
Duchowny został wezwany do przeproszenia za swoje słowa, ale nie zamierza tego zrobić. Uważa, że jego wypowiedź nie świadczy o żadnym radykalizmie, bo „kobiety w kirgiskiej tradycji nigdy nie obnażały publicznie swoich ciał”.
– Nie chciałem poniżać kobiet. Wręcz przeciwnie, chciałem podnieść ich godność. Oburza mnie, że niepokoi nas wzrost cen na bazarze w tym samym czasie, kiedy na wartości tracą godność i honor naszych kobiet – tłumaczył się duchowny w rozmowie z vesti.kg.
Napad w Warszawie. Pół miliona w torbie, auto na ukraińskich rejestracjach. Policja apeluje