Pchnął kobietę pod metro, bo powiedziała mu „nie”. Zastanawiająca postawa policji

Niemiecka policja. Fot.: PAP/DPA
Zdjęcie ilustracyjne / Niemiecka policja / Fot.: PAP/DPA
REKLAMA

48-letni mężczyzna popchnął 22-letnią kobietę na nadjeżdżającą kolejkę S-Bahn, czyli berlińskie metro. Wszystko dlatego, że chwilę wcześniej powiedziała, iż nie jest nim zainteresowana. 

Groźna sytuacja wydarzyła się na stacji Berlin-Gesundbrunnen. Szczęśliwie obyło się bez większych obrażeń, bo metro zdążyło już w zdecydowanie większej części wjechać na peron i 22-latka „jedynie” odbiła się od pociągu.

REKLAMA

Kobieta natychmiast uciekła ze stacji, a następnie zgłosiła zdarzenie na policję. Funkcjonariusze po przejrzeniu monitoringu zatrzymali tego samego dnia 48-letniego mężczyznę.

Jak wynika z ustaleń policji, do 22-letniej kobiety na stacji metra podszedł 48-letni mężczyzna. Początkowo pogawędka toczyła się w całkiem przyjaznej atmosferze, lecz mężczyzna zmienił nastawienie, gdy kobieta poinformowała, że nie jest zainteresowana jego zalotami.

Wtedy ponad dwukrotnie starszy od dziewczyny mężczyzna miał zacząć głośno wygłaszać niewybredne komentarze, a na koniec pchnął kobietę na nadjeżdżający pociąg.

Policja zaznacza, że całe tło zdarzenia będzie dokładnie analizowane. Nie uznała jednak, by pchnięcie drugiej osoby na metro było na tyle groźnym zdarzeniem, by mężczyznę zatrzymać w areszcie. Po przesłuchaniu go funkcjonariusze postanowili wypuścić na wolność.

REKLAMA