Amerykańscy żołnierze w Polsce.
Amerykańscy żołnierze w Polsce. (Zdj. Marcin Bielecki)
REKLAMA

Na grupie FB „Polityka USA” pojawił się wpis internauty, który szuka prawnika znającego prawo federalne dla swojego przyjaciela, który został pobity w polskim barze przez amerykańskich żołnierzy.

„Hej, poszukujemy dla kolegi prawnika zw. z prawem federalnym” – pisze autor wpisu. Dalej internauta wyjaśnia sytuację swojego przyjaciela:

REKLAMA

„W maju tego roku został on dotkliwie pobity przez US Marines w Polsce. Z uwagi na umowę bilateralną PL-USA, prawo stanowe jest nadrzędne. Po konsultacji z prawnikami z Polonii dowiedzieliśmy się, że jedyna szansa na odnalezienie sprawiedliwości jest pozew przeciwko Stanom Zjednoczonym. Czy ktoś z Was mógłby nam pomóc w poszukiwaniach prawnika?” – czytamy.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Niżej autor wpisu przybliża czytającym, jak wyglądało całe zdarzenie. Z opisanej przez niego wersji wynika, że to amerykańscy żołnierze sprowokowali całą sytuację.

„20.05 kumpel fotograf będąc z żoną w barze poznaje dwóch amerykańskich żołnierzy z obsługi naziemnej 2nd Marine Aircraft Wing. Po jakimś czasie wspólnej rozmowy i picia. Jeden z nich podpity zaczął swoje zaloty do jego żony i stwierdził do niego cyt. „I will fuck your wife bitch”. Chciał wyjaśnić sytuację bezkonfliktowo dając im do zrozumienia, że nie są mile widziani w ich towarzystwie i powinni odejść. W tym momencie został uderzony pięścią w twarz co spowodowało jego upadek na ziemię. Skutkiem upadku okazało się złamanie głowy żuchwy, złamany przewód słuchowy i połamane zęby. Przeszedł dwie operacje rekonstrukcyjne, dodatkowe operacje plastyczne. Do tej pory nie może wykonywać zawodu z uwagi na ciągle nie gojące się ropienie oka. Pomimo zdobytych dowodów, świadków oraz poznania personaliów sprawcy, do tej pory pozostaje bezradny” – czytamy.

Przyjaciel pobitego mężczyzny nie podchodzi do sprawy zbyt optymistycznie: „Na razie wydaje sie ze kumpel jest na przegranej pozycji 😕” – napisał w komentarzu.

Źródło: FB/Polityka USA
REKLAMA