Grzegorz Braun. / foto: PAP
Grzegorz Braun. / foto: PAP
REKLAMA

– Szczęść Boże i ratuj się, kto może, póki rząd Morawieckiego, Kaczyńskiego i spółki nakręca spiralę inflacyjną – mówił podczas konferencji w Sejmie poseł Konfederacji Grzegorz Braun.

Grzegorz Braun przypomina, że w kwestii inflacji Konfederacja nie jest „mądra po szkodzie”. – Myśmy ostrzegali i myśmy nie popierali dodruku pieniądza, nie popieraliśmy polityki przekupywania Polaków ich własnymi pieniędzmi – mówi poseł Konfederacji.

REKLAMA

– Nie poparliśmy – to konkret znaczący, który mam wrażenie przechodzi już powoli do historii tej kadencji – nie poparliśmy ani jednej z kilkudziesięciu podwyżek podatków jawnych i ukrytych – mówi polityk.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem
Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Grzegorz Braun twierdzi, że „tylko koło Konfederacji jest przeciwko fiskalizmowi”. Polityk powiedział, że „Konfederacja jest za odpodatkowaniem Polaków”.

– Dlatego namawiamy do […] zlikwidowania tak zwanego podatku Belki – mówi poseł. – To jest rzecz pilna. 3,7 miliarda złotych mniej w budżecie, ale więcej w kieszeniach Polaków.

Braun przypomniał, że polscy obywatele „słyszą w ostatnich tygodniach zbawienne rady od osób pierwszych, drugich w państwie: a to zaciskać zęby, a to pasa, a to mniej żreć”.

– Ja też wzniosę hasło „mniej żreć!” – ale do rządu. Mniej żreć pieniędzy Polaków. Mniej pochłaniać – ograniczyć się trochę w tym nieokiełznanym żoliborskim budownictwie socjalistycznym i może uda się jakoś Rzeczpospolitą uratować i może naród polski jakoś to przetrwa – mówi poseł Konfederacji.

REKLAMA