Jakub Kulesza, Grzegorz Braun Źródło: PAP
Jakub Kulesza, Grzegorz Braun Źródło: PAP
REKLAMA

Czas na odważne decyzje – mówią politycy Konfederacji, opowiadając się za zlikwidowaniem 13. i 14. emerytury. Jak wskazują, od radykalnych ruchów należy rozpocząć naprawę finansów publicznych.

Politycy Konfederacji proponują, by pieniądze zaoszczędzone z likwidacji wypłacania 13. i 14. emerytury przeznaczyć na obniżenie opodatkowania, a przede wszystkim obniżenie opodatkowania pracy, które „jest na skandalicznie wysokim poziomie”.

REKLAMA

W pierwszej kolejności Konfederacja wymienia likwidację podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatek belki), ustanowienie kwoty wolnej od podatku na poziomie 12-krotność minimalnego miesięcznego wynagrodzenia, redukcję opodatkowania paliw, węgla, prądu.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Kulesza, wymieniając podatki, które zdaniem Konfederacji należy zlikwidować, wskazał także na podatek od czynności cywilno-prawnych, cukrowy, od środków transportu, opłatę mocową oraz reprograficzną.

Obniżka podatków wg Konfederacji. „Sprzeciwiamy się bezproduktywnym transferom społecznym”

Poseł Konfederacji przypomniał, że 13. i 14. emerytura kosztuje budżet państwa rocznie 25 miliardów złotych.

Nie są to pieniądze wyczarowane przez PiS. To pieniądze, które z jednej strony są wyciągane z kieszeni Polaków, a z drugiej strony przyczyniają się do wzrostu inflacji, która uderza w kieszeń także emerytów – podkreślił Kulesza.

Nasze postulaty są całkowitym przeciwieństwem polityki gospodarczej prowadzonej przez PiS w ciągu ostatnich siedmiu lat. Polityki gospodarczej, która niestety była wspierana przez resztę sceny politycznej. (…) Sprzeciwiamy się bezproduktywnym transferom społecznym, które przyczyniają się do wzrostu inflacji, wzrostu zadłużenia, wzrostu wydatków publicznych – mówił przewodniczący koła poselskiego Konfederacji.

Kulesza podkreślił raz jeszcze, że pieniądze z likwidacji 13. i 14. emerytury należy w całości przeznaczyć na likwidację powyższych podatków oraz opodatkowania pracy.

Z podatków zabierają, z inflacji kradną, a potem robią show

Skarbnik Konfederacji Michał Wawer podkreślił, że 13. i 14. emerytura to maksymalnie 2,5 tys. zł rocznie dochodu dla emeryta.

W tym samym czasie inflacja wywołana przez rząd wyciąga emerytom 15 proc. z ich dochodów. To tak, jakby 4,5 tys. zł emerytom zostało zabrane. Kilkaset złotych miesięcznie inflacja Morawieckiego i Glapińskiego wyciąga każdemu emerytowi z portfela. Minimum tyle – wskazywał Wawer, podkreślając, że 13. i 14. emerytura nie niweluje realnego ubożenia emerytów.

Metoda PiS jest taka, że najpierw w formie podatku zabierają pieniądze, w formie inflacji kradną pieniądze, a później robią wielkie show. Show z tego, że niewielka część tych pieniędzy jest Polakom zwracana – w tym przypadku emerytom. PiS oczekuje, że Polacy będą ich za to uwielbiać, emeryci będą całować po rękach. Takie podejście to zniewaga dla Polaków, zniewaga dla emerytów – podsumował Wawer.

Grzegorz Braun ocenił, że PiS prowadzi politykę „przekupywania Polaków ich własnymi pieniędzmi”. A tzw. totalna opozycja często licytuje się w socjalnym rozdawnictwie.

Tylko Konfederacja ma tę śmiałość, by mówić prawdę o realnych przyczynach nakręcania spirali inflacyjnej, wskazywać realne drogi wyjścia z tej pułapki, w którą Polacy już zostali wprowadzeni przez tę większość parlamentarną – powiedział Braun.

Cała konferencja do obejrzenia poniżej.

REKLAMA