Rosyjscy artylerzyści /fot. PAP/ITAR-TASS
Rosyjscy artylerzyści /fot. PAP/ITAR-TASS
REKLAMA

Rosja zmieniła cele wojny i skoncentrowała swe działania na południu Ukrainy; wróg ściąga tam rezerwy, żeby odeprzeć ukraińską kontrofensywę, a następnie zdobyć kolejne terytoria i ustanowić lądowy korytarz do separatystycznego Naddniestrza w Mołdawii – ocenił były wiceszef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy generał Ihor Romanenko.

„Rosyjski sztab ocenił swoje możliwości, stan rezerw. Wzmocnili swe siły, odbudowali do 115 batalionowych grup taktycznych. Oprócz tego do połowy sierpnia chcą stworzyć 35. korpus pancerny, liczący do 300 czołgów. Każdy rosyjski podmiot administracyjny (ma wystawić) w tym celu po jednym batalionie” – powiadomił Romanenko w rozmowie z portalem obozrevatel.com.

REKLAMA

Według generała wojska agresora podjęły szereg działań, by przeciwstawić się kontrofensywie Kijowa w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy. Przeciwnik miał przerzucić tam oddziały powietrznodesantowe w sile 7-8 tys. żołnierzy. Najeźdźcy starają się też „wszelkimi sposobami” ściągać na Chersońszczyznę broń i sprzęt wojskowy. Jak przekazał Romanenko, Kreml wstrzymał na jakiś czas ruch cywilnych pojazdów na Moście Krymskim, łączącym okupowany Krym z Rosją, by przewozić tamtędy transporty wojskowe w kierunku Ukrainy.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem
Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

„W dalszej kolejności (wróg) zamierza zaatakować Mikołajów, dlatego teraz tak mocno ostrzeliwuje to miasto. A potem – Odessa i Naddniestrze. (Rosjanie) ogłosili (wcześniej) swoje cele – korytarz lądowy na Krym, Mariupol, Chersoń, Zaporoże i korytarz lądowy do Naddniestrza. Obecnie koncentrują swoje siły, żeby spróbować to zrealizować” – ostrzegł ukraiński wojskowy.

Według Romanenki najważniejszym celem pseudoreferendów, planowanych jakoby na 11 września i sankcjonujących przyłączenie okupowanych terenów na południu i wschodzie Ukrainy do Rosji, będzie „zastraszanie Zachodu, głównie USA, możliwym użyciem (przez wojska rosyjskie) taktycznej broni jądrowej” w przypadku prób ukraińskiej kontrofensywy na zaanektowanych obszarach.

„Dlaczego Stany Zjednoczone nie wysyłają nam broni na masową skalę? Nie dlatego, że są jakieś opóźnienia czy czegoś brakuje. Jest to czysto polityczna decyzja (Waszyngtonu). Amerykanie obawiają się eskalacji z wykorzystaniem taktycznej broni atomowej” – powiedział generał.

Ukraińskie wojska wyzwoliły już 53 miejscowości w obwodzie chersońskim, lecz ich mieszkańcy powinni wstrzymać się z powrotem do domów ze względu na ciągłe ostrzały wroga – powiadomił wcześniej we wtorek p.o. szefa władz Chersońszczyzny Dmytro Butrij. W połowie lipca gubernator informował, że okupanci kontrolują w tym regionie około 650 osiedli.

Od kwietnia ukraińskie władze i media donosiły, że w zajętych częściach obwodów chersońskiego i zaporoskiego trwają przygotowania do przeprowadzenia tzw. referendum w sprawie przyłączenia tych obszarów do Rosji lub utworzenia tam zależnych od Moskwy tzw. republik ludowych.

25 maja prezydent Rosji Władimir Putin wydał dekret przewidujący uproszczony tryb nadawania rosyjskiego obywatelstwa mieszkańcom okupowanych terenów w regionach chersońskim i zaporoskim. 11 lipca zarządzenie to rozszerzono na wszystkich obywateli Ukrainy.

(PAP)

REKLAMA