Premier Mateusz Morawiecki (L) i wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński (P). / foto: PAP
Premier Mateusz Morawiecki (L) i wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński (P). / foto: PAP
REKLAMA

Co jakiś czas słychać o grupkach wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości, które dążą do usunięcia premiera Mateusza Morawieckiego. Sondaż, w którym zapytano także wyborców PiS, kto miałby obecnego szefa rządu zastąpić wskazuje, że PiS ma duży problem z kadrami. Ludzie, mając do wyboru czołowych polityków obozu rządzącego, najczęściej wybierali odpowiedź… „ktoś inny”.

Choć PiS, a w szczególności Jarosław Kaczyński, oficjalnie zaprzeczają, jakoby Morawiecki miał zostać usunięty ze stanowiska, to plotkom – co najmniej do przyszłorocznych wyborów – na ten temat nie będzie końca.

REKLAMA

IBRiS przeprowadził sondaż dla „Rzeczpospolitej”, w którym zapytano, kto zdaniem ankietowanych byłby najlepszym wyborem po Morawieckim. Jego wyniki nie są dla PiS-u optymistyczne.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

11,1 proc. ankietowanych (ogół wyborców) w tym badaniu wskazuje, że Morawieckiego powinien zastąpić sam prezes PiS Jarosław Kaczyński. 6,4 proc. stawia na wicepremiera i szefa MON Mariusza Błaszczaka. 4,6 proc. – że hipotetycznym następcą powinien być europoseł Joachim Brudziński. 4 proc. – europoseł i była premier Beata Szydło. 1,1 proc – wicepremier i szef Ministerstwa Aktywów Państwowych Jacek Sasin. Tylko 0,4 proc. wskazuje ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę.

Najwięcej jednak – bo aż 44,5 proc. – twierdzi, że Morawieckiego powinien zastąpić ktoś inny niż wcześniej wymienieni politycy.

Podobnie wygląda sytuacja, gdyby zliczyć wyłącznie zdanie wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Oni także nie są przekonani do czołowych polityków partii.

Największe poparcie u elektoratu ma Kaczyński (28 proc.), a dalej są Błaszczak, Brudziński (po 14 proc.) i Szydło (5 proc.). Aż 34 proc. wyborców PiS nie potrafiło nikogo wskazać.

„Większość naszych rozmówców z PiS jest przekonanych, że temat +zmiany premiera+ pozostanie aż do wyborów kwestią medialną – mimo że jeszcze raz czy dwa przed rozpoczęciem finalnej części kampanii przeciwnicy Morawieckiego mogą spróbować ten temat podnieść w rozmowach z Kaczyńskim. W PiS można spotkać się z opinią, że dla rywali Morawieckiego liczyć się będzie to, w jakiej kondycji PiS znajdzie się po sezonie jesienno-zimowym” – napisano.

REKLAMA