80-letni właściciel sklepu postrzelił uzbrojonego napastnika / Foto: Facebook/Marnie Tapia
80-letni właściciel sklepu postrzelił uzbrojonego napastnika / Foto: Facebook/Marnie Tapia
REKLAMA

80-letni właściciel sklepu spożywczego własnoręcznie rozprawił się z opryszkiem z karabinem, który to próbował go obrabować. Takiego obrotu spraw bandyta się nie spodziewał. Sprzedawca sam chwycił za broń i udaremnił napad jednym celnym strzałem.

Jak poinformował Departament Szeryfa Hrabstwa Riverside, zgłoszenie o próbie napadu z bronią wpłynęło w niedzielę 31 lipca około godz. 2.47.

REKLAMA

Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu. Na nagraniach widać młodego ciemnoskórego mężczyznę w kominiarce i z bronią w rękach wchodzącego do sklepu Norco Market & Liquor. Karabin ma skierowany w stronę stojącego za ladą właściciela. Sprzedawca jednak sięgnął po swoją broń i jednym strzałem udaremnił napad. Ranny w rękę opryszek natychmiast uciekł z krzykiem z miejsca zdarzenia.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Druga kamera uchwyciła moment, gdy kolejny uzbrojony bandyta wysiada z zaparkowanego przed sklepem SUV-a, tuż przed tym jak jego kolega wybiega z krzykiem ze sklepu po strzale właściciela. Napastnik wykrzykiwał „odstrzelił mi rękę”.

– Legalnie uzbrojony członek naszej społeczności zapobiegł brutalnej zbrodni i zapewnił sobie bezpieczeństwo, będąc jednocześnie skonfrontowanym z wieloma uzbrojonymi podejrzanymi – zaznaczyło biuro szeryfa.

W rozmowie z CNN właściciel sklepu, który chce pozostać anonimowy, relacjonował, że widział uzbrojonego mężczyznę zbliżającego się do sklepu już chwilę zanim wszedł on do środka.

Władze podały później, że jeden z podejrzanych został zlokalizowany w szpitalu w południowej Kalifornii. Miał ranę postrzałową. Znajduje się on w krytycznym, ale stabilnym stanie i wciąż jest hospitalizowany. Po wyjściu ze szpitala trafi do więzienia.

Trzech kolejnych podejrzanych zostało aresztowanych pod zarzutem rabunku i zmowy. Ponadto wewnątrz skradzionego pojazdu służby znalazły broń palną, także pochodzącą z kradzieży. Podejrzani w środę stanęli przed sądem i przyznali się do winy.

REKLAMA