Polski autokar w Chorwacji na kilka minut przed tragedią / Foto: screen YouTube/URA TV
Polski autokar w Chorwacji na kilka minut przed tragedią / Foto: screen YouTube/URA TV
REKLAMA

W sobotę w Chorwacji doszło do tragicznego wypadku polskiego autokaru. Podróżowała nim pielgrzymka do Medjugorje organizowana przez biuro „U Brata Józefa”. Chorwackie media opublikowały nagranie polskiego autokaru na chwilę przed tragedią.

12 osób zginęło, a 32 zostały ranne, z których 19 jest w ciężkim stanie, w wyniku wypadku polskiego autokaru, do którego doszło w sobotę nad ranem na autostradzie A4 na północ od stolicy Chorwacji Zagrzebia. Wszystkie ofiary wypadku to polscy obywatele, którzy pielgrzymowali do Medjugorje. Wiadomo, że wśród ofiar śmiertelnych jest jeden z prowadzących pojazd.

REKLAMA

Do wypadku doszło ok. godz. 5.40 na autostradzie A4, w położonym na północ od Zagrzebia regionie varażdińskim, między miejscowościami Jarek Bisaszki i Podvorec. Jadący w kierunku Zagrzebia autobus zjechał z drogi i wpadł do rowu przy autostradzie – przekazała policja.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Chorwacka telewizja publiczna HRT podała, że najbardziej prawdopodobną przyczyną wypadku było zaśnięcie kierowcy.

Dziennik „Jutarnji list” opublikował nagranie z kamery na węźle Brenicki Hum. Zarejestrowany został na nim przejazd polskiego autokaru tuż po godz. 5.20, czyli niedługo przed tragicznym wypadkiem.

Na kilkunastusekundowym filmie widać polski autokar, który sprawnie jedzie swoim pasem jezdni. Warunki atmosferyczne wydają się być sprzyjające, a ruch nie jest duży. Nie widać tam żadnych niepokojących manewrów pojazdu.

– Nieszczęśliwość tego wypadku polega na tym, że kierowca trafił na betonowy przepust i rów. Prędkość autostradowa, rzędu 100 km/h, jest miażdżąca w takiej sytuacji – podkreślał na antenie RMF FM ekspert ds. ruchu drogowego Łukasz Kucharski.

Warszawska prokuratura na polecenie Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro wszczęła śledztwo pod kątem „sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób, w następstwie której śmierć poniosło 12 osób”. Chodzi o czyn z art. 173 par. 3 Kodeksu karnego, zgodnie z którym winnemu grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

REKLAMA