Cukier. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Cukier. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
REKLAMA

Dlaczego w ogóle doszło do kryzysu cukrowego? Krajowa Grupa Spożywcza może znać odpowiedź na to pytanie.

Czy Krajowa Grupa Spożywcza nie zareagowała w porę na kryzys cukrowy? Ten podstawowy towar zaczął szybko znikać z półek sklepowych, a jeżeli jest gdzieś dostępny, to cena skutecznie zniechęca do zakupu. O co więc chodzi w całym tym zamieszaniu? Do problemu odniósł się sam wicepremier i minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk. W rozmowie z tabloidem „Super Express” szef resortu rozkłada ręce. W jego ocenie trudno jednoznacznie stwierdzić, czy niedobory cukru są przypadkowe, czy też intencjonalne.

REKLAMA

Brak cukru to nasza wina?

„Do Internetu trafiło zdjęcie pustych półek sklepowych, na których do tej pory stał cukier. Nie wiem, czy publikacja takowego zdjęcia była działaniem zainicjowanym przez sieć handlową, której dotyczył deficyt cukru i zrobiła to ona specjalnie, czy był to przypadek, czy kierowano się innymi pobudkami” – powiedział wicepremier Henryk Kowalczyk w wywiadzie udzielonym „Super Expressowi”, dodając, że sytuacja na rynku ulegnie stabilizacji dopiero wtedy, gdy Polacy przestaną kupować cukier na zapas.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem
Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

„Podobna sytuacja miała miejsce 2 lata temu podczas wybuchu epidemii COVID 19, gdzie również zaobserwowana była niepewność u konsumentów o dostępność towarów w sklepach, która powodowała masowe wykupywanie produktów spożywczych na zapas. Obawy były nieuzasadnione, a produkty spożywcze były uzupełniane na bieżąco. Wszystko wskazuje, że i tym razem pojawiła się nieuzasadniona obawa o dostępność w przyszłości cukru” – przekonuje natomiast Krajowa Grupa Spożywcza w jednym ze swoich komunikatów, przyznając jednak dalej, że zwiększony popyt na cukier w sezonie letnim jest czymś naturalnym (przetwory itd.).

Krajowa Grupa Spożywcza i zmiany w zarządzie

Wiele wskazuje na to, że wicepremier zaliczył wpadkę, jeżeli chodzi o proces wymiany kadr w Krajowej Grupie Spożywczej (wcześniej Krajowa Grupa Cukrowa). Chociaż spółka formalnie podlega ministerstwu aktywów państwowych, to jednak najwięcej do powiedzeni ma w niej szef resortu rolnictwa. Rolę MAP (właściciela) można tutaj porównać co najwyżej do notariusza. Henryk Kowalczyk chyba posłuchał niewłaściwych doradców, ponieważ jakiś czas temu nowym prezesem KGS został Jan Wernicki. Czy jest to specjalista od rynku cukru i jego przygotowania na zwiększony popyt w okresie letnim? Można się zastanawiać.

„20 czerwca rada nadzorcza Krajowej Grupy Spożywczej S.A. ogłosiła konkurs na prezesa i wiceprezesa Spółki. Przed kandydatami na papierze postawiono niełatwe wymogi. Jednym z nich miała być znajomość funkcjonowania rynku cukru w Polsce. Największymi szansami cieszył się wówczas Jan Wernicki, pochodzący z okolic Ciechanowa prezes Polanexu, producenta koszul męskich. To z tej właśnie miejscowości pochodzi wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski. Po 6 lipca i postępowaniu kwalifikacyjnym przeprowadzonym przez radę nadzorczą KGS na stanowisko prezesa powołano właśnie Wernickiego. Nowy prezes z pewnością ma na tyle dużo doświadczenia i wiedzy w dziedzinie cukru (jakie?), że powinien teraz wybrnąć z sytuacji i ustabilizować rynek. Ale czy to zadanie go nie przerośnie?” – czytamy na portalu Propolski.pl.

REKLAMA