Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: Pixabay
REKLAMA

Rosyjski czołgista Michaił Kulikow został skazany na 10 lat pozbawienia wolności za ostrzelanie w lutym budynku mieszkalnego w Czernihowie; podczas procesu sądowego wojskowy przeprosił naród ukraiński za działania najeźdźców – poinformował w poniedziałek portal Suspilne.

Kulikow i jego dowódca trafili do ukraińskiej niewoli już 26 lutego, czyli w trzecim dniu inwazji Rosji na sąsiedni kraj. Jak przekazano w uzasadnieniu wyroku, żołnierz otrzymał rozkaz, by wystrzelić w kierunku wielopiętrowego budynku mieszkalnego w Czernihowie. W wyniku ataku nikt nie zginął. Wybuch pocisku zniszczył jednak lokal na dziewiątym piętrze – czytamy na łamach Suspilnego.

REKLAMA

Chciałbym poprosić o wybaczenie babcię (właścicielkę zniszczonego mieszkania – PAP), którą wystraszyliśmy. Przepraszam ludność Ukrainy za to, że wtargnęliśmy do (waszego kraju). Nie ma na to usprawiedliwienia – powiedział żołnierz po ogłoszeniu wyroku.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Czołgista został również ukarany karą finansową – zobowiązano go do pokrycia 26,6 tys. hrywien (ponad 3,3 tys. zł) kosztów sądowych.

Prokuratorzy badają prawie 26 tys. domniemanych przypadków zbrodni wojennych popełnionych od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę; oskarżono już 135 osób – powiedział w niedzielę agencji Reutera szef wydziału zbrodni wojennych Prokuratury Generalnej Ukrainy Jurij Biłousow.

Piętnastu spośród oskarżonych znajduje się w areszcie, pozostali są ścigani. Trzynaście spraw już trafiło do sądów; wydano siedem wyroków.

W maju 21-letni rosyjski żołnierz został jako pierwszy skazany w sprawie zbrodni wojennych na Ukrainie – wymierzono mu karę dożywocia za zabicie nieuzbrojonego cywila. Potem sąd apelacyjny w Kijowie złagodził wyrok do 15 lat pozbawienia wolności.

REKLAMA