Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski. / Foto: PAP/UKRINFORM
REKLAMA

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł rosyjskich kolaborantów, że dosięgną ich przykre konsekwencje. Chodzi o tzw. referenda.

W niedzielę 7 sierpnia w ramach swojego wieczornego orędzia do narodu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zadeklarował, że nie ma zamiaru zrezygnować z żadnych terytoriów. Podkreślił również, że jeżeli Rosja będzie chciała przeprowadzić tzw. referenda, aby przejąć okupowane obwody, to zamknie w ten sposób drogę do negocjacji pokojowych.

REKLAMA

„Nie oddamy niczego naszego, a jeśli okupanci zorganizują te pseudoreferenda, zamkną sobie wszelkie możliwości negocjacji z Ukrainą i wolnym światem, których strona rosyjska na pewno w pewnym momencie będzie potrzebować” – stwierdził hardo Zełenski, który odrzuca półśrodki i kompromisy, przypominając o niezmiennym stanowisku swojego rządu.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Zełenski stawia sprawę jasno

Jak donosi Ukraińska Niezależna Agencja Informacyjna, Rosjanie planują do końca września przeprowadzenie tzw. referendów na południowych terytoriach Ukrainy. Są nawet tworzone listy osób, które mają pomóc w uwiarygodnieniu całej operacji. W związku z tymi doniesieniami ukraiński przywódca przestrzegł przed kolaboracją z wrogiem.

„Coraz więcej jest doniesień, że okupanci przygotowują się do pseudoreferendów na okupowanych przez nich terenach południa naszego kraju. Chcę powiedzieć bardzo prostą rzecz: wszyscy ci, którzy pomogą okupantom jakoś zrealizować ten zamiar zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Będą pociągnięci do odpowiedzialności przed Ukrainą” – ostrzegł prezydent Zełenski, zapowiadając brak litości dla rosyjskich kolaborantów.

REKLAMA