Daniel Chmielewski Źródło: Facebook/Bielawianka Bielawa
Daniel Chmielewski Źródło: Facebook/Bielawianka Bielawa
REKLAMA

Nie żyje 22-letni Daniel Chmielewski – piłkarz dolnośląskiej Bielawianki Bielawy. Chłopak zmarł 7 sierpnia nad ranem po tym, jak napastnik zadał mu cios maczetą w serce.

„Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że dziś w nocy odszedł Daniel Chmielewski. Jeszcze całkiem niedawno cieszyliśmy się z każdej jego bramki, którą zdobywał w naszych barwach. Dziś niespodziewanie przyszło nam pożegnać jednego z nas” – informuje na Facebooku klub Bielawianka Bielawa.

REKLAMA

Zginął, bo przypominał kogoś innego

Młody piłkarz został zaatakowany 7 sierpnia ok. 3. w nocy. Chłopak spędzał czas z kolegami, świętując urodzin jednego z nich. W pewnym momencie do grupki podszedł 26-letni Bartłomiej G. i zadał Danielowi cios maczetą w serce. Okazuje się, że napastnik pomylił młodego piłkarza z osobą, z którą był skonfliktowany.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem
Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

– Bartłomiej G. zadał cios maczetą w serce 22-letniemu mężczyźnie, myśląc że to poszukiwany przeciwnik. Ranny mężczyzna osunął się na ziemię. Koledzy próbowali udzielić mu pomocy medycznej, zostało wezwane pogotowie ratunkowe, nie udało się go uratować. Bartłomiej G. ruszył z maczetą dalej szukać kolejnych ofiar – mówił dla portalu Doba.pl prokurator Emil Wojtyra.

26-latek został już zatrzymany przez policję. Przyznał się do zarzucanych mu czynów. Posiedzenie aresztowe zaplanowano na wtorek.

KULISY SKANDALU. Niemiecki dyplomata winny śmierci „męża”? Próbowano zacierać ślady?

REKLAMA