Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA

Jak się okazuje, ogrzewanie w Koszalinie podrożało aż o 79 procent. Niestety to nie koniec podwyżek dla mieszkańców miasta.

Mieszkańcy Koszalina nie mogą spać spokojnie. Niestety Miejska Energetyka Cieplna Koszalin podniesie im opłaty za ogrzewanie dokładnie aż o 79 proc. Ludzie nie kryją oburzenia, ponieważ nie chodzi tylko o ciepło, ale również prąd, którego cena też rośnie. „Ludzie pracujący to na czymś mogą zaoszczędzić, ale emeryci albo ktoś jest sam? Współczuję naprawdę” – stwierdza jeden z mieszkańców.

REKLAMA

„Proszę pamiętać o tym, że to nie jest wolny rynek, to jest rynek regulowany i my mamy obowiązek przedstawić raz w roku do Urzędu Regulacji Energetyki dokumenty. Zawozimy cały segregator danych dotyczących przedsiębiorstwa i URE stojący pomiędzy klientem a dostawcą podejmuje odpowiednie decyzje o wielkości podwyżek. (…) Za prawie 64 proc. z tego odpowiada cena węgla, 13 proc. to uprawniana CO2 i 2 proc. to wpływ naszych kosztów” – stwierdził Robert Mania, prezes Miejskiej Energetyki Cieplnej Koszalin w rozmowie z Polsat News.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem
Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Ogrzewanie wciąż w górę

Co najgorsze, prezes MEC nie jest w stanie dokładnie oszacować, o ile jeszcze wzrosną opłaty za ogrzewanie, ale samej drożyzny możemy być pewni jak w banku. Obywatele już teraz łapią się za portfele, a wiele wskazuje na to, że prawdziwy dramat dotknie ich w nadchodzącym sezonie grzewczym. Aż strach się bać.

„Trzeba pamiętać o tym, że obecny kontakt to 1500 zł netto do końca roku, kolejny kontakt to 1800 netto. To wygeneruje wzrost cen. (…) Półtora roku temu żeby mieć węgiel na cały sezon, musiałem zapłacić 15 mln zł. Teraz to jest 100 mln, firma nie ma takich pieniędzy, by to kupić na raz” – dodał prezes MEC.

REKLAMA