Flaga Niemiec. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Flaga Niemiec. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA

Celem złagodzenia gwałtownie rosnących cen, Niemcy wyasygnują 10 miliardów euro na osłonę dla swoich obywateli. Wśród zapowiedzianych środków jest znaczny wzrost wysokości zasiłków rodzinnych. Ciekawe, że ma być to sposób na ograniczenie… inflacji.

Niemiecki minister finansów Christian Lindner ogłosił w środę 10 sierpnia, że Berlin zaplanował na 2023 r. szereg środków o wartości 10 miliardów euro, aby złagodzić gwałtownie rosnące ceny. Pakiet osłonowy polega w szczególności na zwiększeniu wysokości zasiłków rodzinnych. Są jednak i ulgi podatkowe.

REKLAMA

Podniesiony zostaje próg, od którego będzie obowiązywać maksymalna stawka podatku dochodowego w wysokości 42 procent. Chodzi o zjawisko, w którym zwiększone uposażenie nie zwiększa siły nabywczej pracownika, bo zaczyna go obowiązywać wyższe opodatkowanie.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem
Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Z powodu inflacji płace wzrastają i rząd obliczył, że około 48 milionów ludzi dozna podwyżki podatków od stycznia 2023 r. Minister Christian Lindner postanowił interweniować. Stwierdził, że czerpanie korzyści ze wzrostu dochodów z podatków w czasach drożyzny „jest niesprawiedliwe, a także niebezpieczne dla gospodarki”.

Przy okazji wyjaśnił, że niemiecki rząd najbardziej obawia się wzrostu cen gazu, energii i żywności. Dodał także, że perspektywy gospodarcze pogorszyły się, a prognozy wzrostu gospodarczego muszą zostać zrewidowane w dół.

Oficjalnie inflacja w lipcu w Niemczech była na poziomie 7,5 procent, ale ceny żywności poszły o prawie 15 proc. w górę licząc rok do roku. Ceny produktów energetycznych były w lipcu 2022 roku o 35,5 proc. wyższe.

REKLAMA