Krzysztof Bosak. / foto: PAP
REKLAMA

W związku ze sprawą zanieczyszczenia Odry żądamy dymisji w pierwszej kolejności wiceministra infrastruktury Grzegorza Witkowskiego, który w Cigacicach wygłupił się i pokazał skrajną nieodpowiedzialność; taka osoba nie powinna pracować w rządzie – powiedział w sobotę poseł Krzysztof Bosak (Konfederacja).

Na konferencji prasowej przed Ministerstwem Infrastruktury Bosak poinformował, że Konfederacja żąda wyciągnięcia konsekwencji politycznych wobec polityków odpowiadających za gospodarkę wodną. Ocenił, że rząd ponosi odpowiedzialność za to, w jaki sposób reakcję na katastrofę ekologiczną związaną z zanieczyszczeniem Odry.

REKLAMA

„Nie informowano o tym, co się dzieje, działania podejmowane przez władze naszego państwa były opieszałe, nie przekazano obywatelom komunikatów, próbowano zamieść sprawę pod dywan. A w tej chwili próbuje się odsunąć od siebie odpowiedzialność, dymisjonując urzędników (…). To politycy muszą ponieść konsekwencje” – powiedział poseł Konfederacji.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem
Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Jego zdaniem w ostatnich dniach przedstawiciele rządu odpowiedzialni za wody w Polsce zaprzeczali sami sobie.

„Nie może być tak, że jednego dnia sprawa jest bagatelizowana, następnego dnia okazuje się, że sprawa jest bardzo poważna. Nie może być tak, że jednego dnia wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za gospodarkę wodną zapowiada, że wejdzie do Odry, że się rozbierze, że ona jest bezpieczna, że można tam przyprowadzać dzieci, a następnego dnia Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysyła ostrzeżenia, że nie wolno zbliżać się do rzeki” – powiedział Bosak.

Nawiązał w ten sposób do czwartkowej konferencji przedstawicieli rządu w Cigacicach nad Odrą. Wiceminister infrastruktury Grzegorz Witkowski zapewniał na niej pytające go mieszkanki, że można przebywać nad Odrą i on sam może do niej wejść.

Bosak powiedział, że ta konferencja była kompromitacją strony rządowej. Zauważył, że obecnie odpowiedzialność za sytuację na Odrze jest rozproszona między dwa resorty – Ministerstwo Środowiska i Ministerstwo Infrastruktury. „Gdy za jedną sprawę odpowiada kilka pionów w rządzie, kilka państwowych instytucji, ostatecznie nie odpowiada nikt” – powiedział Bosak.

„Za ten chaos w państwie odpowiedzialność ponosi rząd (…), żądamy dymisji w pierwszej kolejności wiceministra Grzegorza Witkowskiego, który wygłupił się, pokazał jakąś skrajną nieodpowiedzialność podczas tej konferencji (w Cigacicach), informował o rzeczach do których nie ma jeszcze rzetelnej informacji, np. władze państwowe czy szef Wód Polskich informują, że czekają na wyniki próbek wody, na wyniki testów, a on informuje, że jest bezpiecznie, to jest rażąca nieodpowiedzialność, taka osoba nie powinna pracować na kierowniczym stanowisku w rządzie” – powiedział poseł Konfederacji.

Ugrupowanie domaga się też wyjaśnienia, jaki jest zakres odpowiedzialności wiceministra infrastruktury Marka Gróbarczyka, ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka oraz minister klimatu i środowiska Anny Moskwy.

Premier Mateusz Morawiecki zapewnił w sobotę, że rząd zrobi wszystko, aby ograniczyć straty i zminimalizować negatywne skutki zanieczyszczenia Odry. Poinformował, że codziennie odbiera raporty od służb. Nie wykluczył kolejnych konsekwencji kadrowych. W piątek wieczorem poinformował, że podjął decyzję o natychmiastowej dymisji szefa Wód Polskich Przemysława Dacy i Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka.

Minister Moskwa przekazała w sobotę, że strona polska otrzymała oficjalnie od strony niemieckiej aktualne wyniki badań wody z Odry. „Nie stwierdzono obecności rtęci. Analizy po obu stronach granicy wykazują wysokie zasolenie. W Polsce trwają kompleksowe badania toksykologiczne. Poinformujemy o kolejnych wnioskach” – podała minister na Twitterze.

Od końca lipca obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół biegu rzeki. Śnięte ryby zaobserwowano również m.in. w okolicach Wrocławia. Wędkarze wyłowili ich co najmniej kilka ton. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu bada sprawę śniętych ryb w Odrze od chwili otrzymania pierwszego zgłoszenia pod koniec lipca. Zakaz wstępu do Odry został wprowadzony w województwach zachodniopomorskim, lubuskim i w dolnośląskim.

REKLAMA